Strona 1 z 3
Remastery
: pn lip 23, 2012 9:32 am
autor: Alvacast
Jesteście zwolennikami remasterów czy ich przeciwnikami?
Jakie albumy pragnęlibyście jeszcze zremasterować, a jakie zostawilibyście w spokoju?
Co sądzicie o wersjach, które są już na rynku? O Megadeth, Judasach, Motorhead, Iron Maiden, Death, Candlemass, Stormwitch, Slayer, Savatage, Helloween, Blind Guardian, Saxon i innych?
Czy akceptujecie coś takiego jak "zremasterowany" Venom, którego garażowy brud był jednym z największych atutów?
Czy przymykacie oko na to co zrobił Ozzy, nagrywając swój "zremasterowany" Blizzard Of Ozz w zmienionym składzie?
Nie mogłem znaleźć podobnego tematu i wybaczcie jeśli był w przeszłości, ale jestem ciekaw waszego zdania na ten temat.
: pn lip 23, 2012 9:57 am
autor: Voltan
ja jestem zwolennikiem, oczywiście pod warunkiem, że się tego nie zjebie (bo i takie przypadki były)
oczywiście należy odróżnić remaster od ponownego mixu czy w ogóle ponownego nagrania materiału, ale ja w zasadzie nie jestem przeciwnikiem żadnego z powyższych (chociaż czasami trzeba to traktować wyłącznie w charakterze ciekawostki)
: pn lip 23, 2012 10:56 am
autor: Olej
nie mam nic przeciwko jesli efekty koncowy jest lepszy od oryginalnego
nie przemawia do mnie w ogole podejscie w stylu "remaster to gowno, bo kawalki nie brzmia tak jak mialy brzmiec w pierwszym zamysle"
_________________
shit happens
: pn lip 23, 2012 12:45 pm
autor: Alvacast
Przyklady?
: pn lip 23, 2012 1:04 pm
autor: Voltan
czego? płyt lepiej brzmiących po remasterze?
chociażby Operation: Mindcrime
: pn lip 23, 2012 4:20 pm
autor: Vismund
Czasami wolę remastera czasami wersją pierwotną. W moim przypadku to nie tyle kwestia tego czy faktycznie nastąpiło ulepszenie tylko gustu/przyzwyczajenia. Np drugi album Blindów brzmi jak gówno ale i tak go wolę od remastera, do którego nijak się nie można przyczepic.
Jeśli chodzi o kolekcjonowanie fizycznych nośników to zazwyczaj wolę stare wydania (jak większośc zapewne). Chociaż oczywiście istnieją wyjątki.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Vismondo
http://rateyourmusic.com/~Vismondo
"earth is literally under seige by planet fucking jupiter"
: sob lip 28, 2012 4:07 pm
autor: metalofil
Jedna sprawa remastery, druga - nagrywanie starych albumów raz jeszcze.
Remastery popieram, jeśli w studiu nie było przesady z poprawianiem brzmienia, a płyta została zaopatrzona w sporo bonusów (jak np. w przypadku wznowień Helloweena czy Bruce'a Dickinsona, często 2CD). Wznowienia Savatage też mi odpowiadają - lubię, gdy Jon Oliva śpiewa przy ognisku
. Gorzej np. z takim Judas Priest - widać, że nie mieli pomysłu, żeby dorzucić coś ciekawego (załamują zwłaszcza nagrania live, jakby wzięte na chybił-trafił).
Co do ponownego nagrywania starych albumów - jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, żeby nowe wersje były lepsze od oryginału, w przeważającej liczbie przypadków - zdecydowanie przeciwnie.
: sob lip 28, 2012 4:43 pm
autor: Alvacast
Na pewno do lepszych remasterów należą Saxon, Blind Guardian, Running Wild - Death Or Glory, Tygers Of Pan Tang, Scorpions, Savatage, Black Sabbath deluxe edition, Deep Purple, Uriah Heep, złote edycje Kinga i Mercyful Fate, Death - Leprosy, Trojan, Tytan, Candlemass, dwie pierwsze Crimson Glory, Tank i Budgie.
Co do reszty mam mieszane uczucia. Wspomniany Venom, Slayer, Megadeth... zbytnia sterylność nie czyni je wiarygodnymi. To samo Ironi.
Z pewnością zremasterowałbym 4 pierwsze Danzigi, Manowar okresu Fighting The World/Kings Of Metal, pierwsze Running Wildy, Metallikę, Grim Reaper, Cirith Ungol, Jag Panzer, Ome i Manilla Road - z zastrzeżeniem, że ostatnich trzech nie odarto by kompletnie z garazowego brzmienia.
P.S. Zapomniałem o świetnych remasterach Stormwitch, Tygers Of Pan Tang i Sepultury
: ndz mar 24, 2013 7:57 pm
autor: pan_Heathen
Najbardziej drastycznym przykładem polepszenia dzwieku w remasterze jaki znam jest Torture - Storm Alert. Originał jest dla mnie niesłuchalny, a remaster z 2006 to jest cios w twasz.
: ndz cze 16, 2013 5:33 pm
autor: Oenologist
pan_Heathen pisze:Najbardziej drastycznym przykładem polepszenia dzwieku w remasterze jaki znam jest Torture - Storm Alert. Originał jest dla mnie niesłuchalny, a remaster z 2006 to jest cios w twasz.
Teraz pytanie: czy pownnismy dazyc do wyciagniecia maxa z nagranego materialu czy tez docenic (albo i nie) material taki jakim jest? To troche jak z kobietami, nie?
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.