Helloween - Straight Out of Hell

Wszystko o płytach 2013 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Helloween - Straight Out of Hell

Post autor: Kamilbolt »

1. Nabataea 07:032. World of War 04:563. Live Now! 03:104. Far from the Stars 04:415. Burning Sun 05:336. Waiting for the Thunder 03:537. Hold Me in Your Arms 05:108. Wanna Be God 02:029. Straight Out of Hell 04:3310. Asshole 04:0911. Years 04:2212. Make Fire Catch the Fly 04:2213. Church Breaks Down 06:06
Już 18-tego stycznia 2013 roku swoją premierę będzie miał 14-ty studyjny album twórców europejskiego power metalu.
Ich ostatnia płyta była bardzo udana, więc oczekiwania wobec nowego krążka z pewnością są wysokie.
Premierowy kawałek znany jest od co najmniej miesiąca, jeśli jednak ktoś jeszcze nie słyszał, to zapraszam tutaj:
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Dodaję link do jeszcze jednego kawałka:

Plus sample do wszystkich utworów:
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Brzydkie te arty ;/ Albumik po samplach zapowiada się średnio...
Ironkos
Posty: 34
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ironkos »

Płyta w wypozyczalniach. Wg mnie slabsza od 2 poprzednich. Wole ciezsze oblicze helloween. Tutaj dosyc sporo Weikathowych/Power metalowych kawalkow.
http://telewizor.eu/dvd.html
Po 2 przesluchaniu 6/13 kawalko ok.
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

niby wszystko jest z tym albumem w porządku, ale poza paroma fragmentami niewiele zostaje w głowie
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Mogło być gorzej. Co nie znaczy, że jest super.
Płytka na poziomie "Gambling With The Devil", odchodząca na szczęście od modern-metalowego koszmarku spod znaku tfu tfu "7 Sinners".
W pamięci po dwóch odsłuchach zostaje niewiele.
Czy dla tego zespołu istnieje jeszcze jakaś recepta na bardzo dobre granie? Może nagrać cała płytę w stylu utworu "Years"?
Narzekać na to za bardzo nie należy, ale czy kiedykolwiek jeszcze do tego wrócę?
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Na pewno wrócisz, bo muzyka lubi właśnie często gęsto płata nam takie figle, że na początku kręcimy nosem. Dopiero po jakimś czasie w najmniej spodziewanym momencie płyta, której nie docenialiśmy na początku nagle zaskakuje. Już przerobiłem trochę takich sytuacji.
Ja osobiście póki co nie mam wątpliwości co do nówki i nie wiem, czemu na sąsiednim gondolinie tak kręcą nosem na refreny
Taki "Asshole" jest zajebisty
PS. "7 Sinners" było właśnie bardzo dobrym kierunkiem
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Kamilbolt pisze:"7 Sinners" było właśnie bardzo dobrym kierunkiem
Tu się drogi kolego znacznie różnimy. Dla mnie to był ślepy zaułek.
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

moim zdaniem z 3 ostatnich właśnie 7 Sinners chyba najlepsza była... nowa raczej najsłabsza, ale jeszcze posłucham
xarex
Posty: 188
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: xarex »

Eeee tam,stricto Helloweenowa plyta,galopady i melodyjen refreny od poczatku do konca,mnie sie podoba nawet ,za wyjatkiem 3 moze 4 utworow.
Ps.Perkusista to najmocniejszy punkt zespolu,zwlaszcza na tej plycie.