Najlepszy album JAG PANZER

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Najlepszy album JAG PANZER

Post autor: Alvacast »

1. Ample Destruction
2. Mechanized Warfare
3. Chain Of Command
4. The Fourth Judgement
5. Thane To The Throne
6. Age Of Mastery
7. The Scourge Of The Light
8. Casting The Stones
9. Dissident Alliance
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Nigdy ta kapela nie była w stanie utrzymać mojej uwagi dłużej niz 2 minuty i już, nie lubię.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Ample oczywiście.
_________________
666
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Zajebisty zespół, szkoda że zakończył działalność.
1. Mechanized Warfare
2. Ample Destruction
3. Age Of Mastery
4. Thane To The Throne
5. The Fourth Judgement
6. The Scourge Of The Light
7. Casting The Stones
8. Chain of Command
9. Dissident Alliance
"Mechanized" nie przebija może świetnego debiutu, ale jest moim ulubionym i najczęściej słuchanym JP z gniotącą jaja produkcją i kompozycjami, stąd dałem go na czoło. "Chain of Command" nie poświęciłem chyba z kolei należytej uwagi, ale na podstawie tej, którą poświęciłem muszę niestety powiedzieć, że nie do końca mnie przekonał. Zdecydowanie bardziej wolę Jag Panzer w wersji stricte pancernej.
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Chain Of Command zawiera dość zaskakujące numery jak na JG, ale pozytywnie zaskakujące. "She Waits" ujawnia wpływy Queensryche, a "Never Surrender" nosił piętno heavy/doomowego grania Cirith Ungol
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Nieco zaskakujące, melodyjniejsze i lżejsze. Nie ma z kolei ani surowej, antycznometalowej mocy debiutu, ani wgniatających w glebę gąsienicami gitar rodem z nowszych płyt m.in. MW.
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

Last Axeman pisze:Zajebisty zespół, szkoda że zakończył działalność.
na cale szczescie zakonczenie dzialalnosci tylko zwieksza szanse na udzial w Keep It True
najlepszy oczywiscie debiut, z conklinem na wokalu gniota nie nagrali, jedynie casting the stones mi mniej robi, chociaz i tam pare petard sie znalazlo
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

"Casting the Stones" dobry jest, od początku nie miałem z nim większego problemu, choć oczywiście poziomu "Mechanized Warfare" nie sięga.
Vismund
Posty: 145
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Vismund »

Mechanized Warfare, później Ample, reszta pomiędzy średnim i dobrym poziomem.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
"earth is literally under seige by planet fucking jupiter"
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Mechanized moja ulubiona, ale Ample najlepsza i najbardziej wpływowa.