The Neal Morse Band - The Similitude Of A Dream

Wszystko o płytach 2016 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

The Neal Morse Band - The Similitude Of A Dream

Post autor: Voltan »

Premiera 11.11.2016
Disc1
1. Long Day
2. Overture
3. The Dream
4. City Of Destruction
5. We Have Got To Go
6. Makes No Sense
7. Draw The Line
8. The Slough
9. Back To The City
10. The Ways Of A Fool
11. So Far Gone
12. Breath Of Angels
Disc2
1. Slave To Your Mind
2. Shortcut to Salvation
3. The Man In The Iron Cage
4. The Road Called Home
5. Sloth
6. Freedom Song
7. I'm Running
8. The Mask
9. Confrontation
10. The Battle
12. Broken Sky / Long Day (Reprise)
https://www.youtube.com/watch?v=Fbzl46CuPiM
Jak widać album będzie miał formę rock opery. Mi tam pasi
Jak płyta będzie na takim poziomie jak poprzednia, to dla mnie będzie wysoko w podsumowaniu.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

zaraz zaraz, a poprzednia nie była w zeszłym roku ?
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Była i to zupełnie dobra.
Portnoy oczywiście twierdzi (dla odmiany), że to najzajebistsza płyta, jaką w życiu nagrał
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

musi w to wierzyć
co do Neala, ja go lubię, ale to dość szybko i do tego bardzo dużo
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

To prawda, ale od poprzedniej płyty ma nowy, świetny skład w zespole, więc może dobrze robota idzie. Ja jestem ciekaw i nastawiam się na materiał co najmniej dobry
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

Noooo wcześniej Neal Morse grał jako Neal Morse i miał różne składy koncertowe (inny w USA, inny w Europie).
Poprzednia płyta była pierwszą nagraną pod nazwą The Neal Morse Band i to jest nowy, stały skład. Gdzieś na jutubie były filmy z "castingów" nawet.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

piciu6 pisze:zaraz zaraz, a poprzednia nie była w zeszłym roku ?
Neal zawsze nagrywał dużo,praktycznie co roku nowa płyta,nie liczą tych "sławiących". Po "Lifeline" miał chyba najdłuższą przerwę.Nowa może być bardzo dobra,czekam na coś genialnego jak "Testimony".
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Moje ulubione solowe Morsy to "?" i "Sola Scriptura". Ze Spock's Beard zdecydowanie "V" i "Snow".
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

robpal pisze:Moje ulubione solowe Morsy to "?" i "Sola Scriptura". Ze Spock's Beard zdecydowanie "V" i "Snow".
Najlepsza jest pierwszy "Testimony" - genialna płyta."Sola Scriptura" też świetna.

Wróć do „Płyty 2016”