VDoP vs. Chaos A.D. vs. BME vs. Demanufacture

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
zbigniew_ramirez
Posty: 500
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

VDoP vs. Chaos A.D. vs. BME vs. Demanufacture

Post autor: zbigniew_ramirez »

Wprawdzie tytuły 2 z 4 płyt będących bohaterami tego pojedynku zostały zapisane w skrócie, ale zakładam, że zorientowanym w temacie nie trzeba wyjaśniać, iż chodzi o dzieła uznawane za opus magnum Pantery i Machine Head
Chociaż każdy z tych albumów ma już w metryce ponad 2 dyszki, uważam, że brzmieniowo żaden z nich nie zestarzał się ani trochę. Który z nich kopie Was najmocniej?
_________________
Kurde faja!
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Pantery nie trawię wcale, Sepultury nie trawię właśnie od Chaos AD.
Ten Machine Head i FF to dobre płyty (a w swoich stylistykach to pewnie najlepsze), ale z tej dwójki wiecej frajdy mialem przy "Demanufacture" (a jeszcze wiecej przy Obsolete).
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

też coś w ten deseń, bo nie trawię 3 z 4 kapel, ale i tak nie siłą rzeczy, a po prostu muzyką wygrywa Machine Head
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Nie jestem fanem Pantery ale w tym zestawie Vulgar to bezkonkurencyjne numero uno.
Na drugim biegunie jedynka Machine Head, dla mnie totalnie przereklamowane, nudne i zamulające badziewie
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

nie przepadam za żadną z tych płyt, ale gdybym miał brać jedną na bezludną wyspę..hmm Sepultura.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Przepadam za wszystkimi, wszystkie swego czasu mieliłem często i wszystkie nadal uważam za świetne. Z tej czwórki najczęściej wracam do "Chaos A.D." i "Burn My Eyes". Fajnie byłoby zbigniew gdybyś jeszcze po krótce wyjaśnił dlaczego akurat takie zestawienie i dlaczego aż cztery tytuły. Podejrzewam, że chodzi o czołowych reprezentantów "nowego" w metalu, którzy w dobie mniejszego zainteresowania tradycyjnymi formami (czyli lata 1992-1996, 1993-1997 czy inne 1991-1997 - kwestia sporna, już o tym pisaliśmy) postanowili wyjść poza ich granice i stworzyć coś swojego. Udało się.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: VDoP vs. Chaos A.D. vs. BME vs. Demanufacture

Post autor: progmetall »

zbigniew_ramirez pisze:Wprawdzie tytuły 2 z 4 płyt będących bohaterami tego pojedynku zostały zapisane w skrócie, ale zakładam, że zorientowanym w temacie nie trzeba wyjaśniać, iż chodzi o dzieła uznawane za opus magnum Pantery i Machine Head
co do Pantery to mogę się zgodzić, natomiast w przypadku Machine Head - nie.
Awatar użytkownika
zbigniew_ramirez
Posty: 500
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: zbigniew_ramirez »

Wymienioną czwórkę uważam za najwybitniejszych przedstawicieli tzw. groove metalu. Co prawda nie przepadam za "Vulgar Display...", ale nie mogłem pozostać obojętny na fakt, że album ten wywołał niemałe zamieszanie w głowie niejednego przedstawiciela metalowej braci.
Dlatego jego pominięcie mogłoby według mnie zostać uznane za niesprawiedliwe i czyniłoby ten pojedynek mniej atrakcyjnym
Poza tym płyty te były wydawane rok po roku, co uznałem za kolejny argument do ułożenia takiego, a nie innego zestawu.
_________________
Kurde faja!
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Ten cały groove metal to bardzo pojemna szufladka. Powiedziałbym nawet, że to bardziej zjawisko niż podgatunek metalu. I pod tym kątem zgadzam się z przyporządkowaniem tych czterech albumów, mimo że obok podobieństw między nimi, jest też wiele różnic.
Tak czy inaczej każdy z nich nadal oceniłbym bardzo wysoko, czyli co najmniej 9/10, bo to świetne, energetyczne, kopiące rzeczy.