Testament - The Gathering

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Testament - The Gathering

Post autor: progmetall »

1. D.N.R. (Do Not Resuscitate) 03:32
2. Down for Life 03:23
3. Eyes of Wrath 05:27
4. True Believer 03:37
5. 3 Days in Darkness 04:42
6. Legions of the Dead 02:37
7. Careful What You Wish For 03:31
8. Riding the Snake 04:13
9. Allegiance 02:38
10. Sewn Shut Eyes 04:15
11. Fall of Sipledome 04:48
Pamiętam jak dowiedziałem się jaki skład nagrał tą płytę byłem podjarany.Dave Lombardo na garach, DiGiorgio na basie i James Murphy na gitarze + Chuch i Peterson ze starego składu Testament. Miazga!!!
Płytę posłuchałem raz , drugi, dziesiąty i zawód.Sprzedałem. Miało być tak pięknie,a wyszło przeciętnie. Brzmienie świetne, Lombardo gra dobrze, ale Murphy? on tam gra, gdzie są solówki - sól thrash metalu, w pierwszych 2 numerach, zresztą bardzo udanych ich nie ma, DiGiorgio nie słychać prawie wcale, co jest? Teraz kompozycje, wspomniane 2 pierwsze numery OK, ale brak solówek, dalej 3 Days In Darkness jest OK, ale reszta bez polotu, riffy takie sobie,nic można zapamiętać, ani to napierdol,ani klasyczny Testament.
Ostatnio dałem znowu szansę i dalej nic mnie nie ruszyło, oczywiście jest profesjonalnie, bo jakby inaczej z takim składem,ale kompozycje i brak solówek to główny mankament tej płyty. Chuck daje radę,ale on zawsze daje. Nie wiem skąd taka podnieta tą przeciętną płytą, sam super skład, to za mało, jakwiele razy pokazała historia.Rust In Peace, której też wytknąłem błędy, to przy tym mistrzostwo.Chyba tylko Demonic jest gorsza.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Lata już jej nie słuchałem. Uświadomiłeś mi tym tematem, że to jedyny album Testament, którego nie mam na oryginale :/ Materiał od początku jarał mnie mocno i myślę, że dzisiaj też wypadłby co najmniej bardzo dobrze. Solówek faktycznie mało, ale jakoś szczególnie mi to nie przeszkadzało nigdy.
W 1999 roku thrashu wychodziło niewiele. Pojawienie się "The Gathering", jeszcze w takim gwiazdorskim składzie, musiało zrobić swoje. Pamiętam, że napierdalałem go na zmianę z "Criteria for a Black Widow" Annihilator, która wyszła w tym samym czasie. Radochy było co nie miara
ps. Ja akurat "Demonic" bardzo lubię, a growl Chuck'a to mistrzostwo.
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4525
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Mam na półce, bo był za 20 zeta w Saturnie kiedyś, ale nigdy sympatią nie zapałałem do tego krążka. Ma Testament znaaaacznie lepsze wydawnictwa w repertuarze.
Awatar użytkownika
zbigniew_ramirez
Posty: 500
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: zbigniew_ramirez »

Nie mogę określić "The Gathering" ani płytą genialną ani przeciętną. W moim rankingu plasuje się ona w gronie bardzo dobrych. "D.N.R. (Do Not Resuscitate)" to jeden z moich ulubionych metalowych otwieraczy. Do tego dochodzą krótkie, zwięzłe i treściwe petardy w postaci "Legions of the Dead" oraz "Allegiance". Braku solówek nie stwierdzam. Przypominając sobie dziś zawartość albumu naliczyłem ich 6 i w żadnym wypadku nie odbieram ich jako nagranych "na odpierdol". Wręcz przeciwnie, to co Murphy robi w "Sewn Shut Eyes" czy "Fall of Sipledome", to sama słodycz.
Udział Di Giorgio rzeczywiście należy ocenić jako skromny, ale czy gdzieś jest napisane, że w każdym przedsięwzięciu z jego udziałem basik musi chodzić jak np. na "A Vision of Misery" czy "Individual Thought Patterns"?
Po dzisiejszym odsłuchu stwierdzam, że "The Gathering" w dalszym ciągu zajmuje u mnie miejsce na podium w twórczości Testamentu. Od razu przy tym wyjaśniam, że bardzo cenię sobie właśnie okres od "Low" do "The Gathering", natomiast nie biorą mnie "PWYP", "Souls of Black" i "The Ritual" (na tym ostatnim wyjątkiem jest "Return to Serenity").
_________________
Kurde faja!
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Jak album wyszedł wzgardziłem, parę lat temu sobie przypomniałem i się zakochałem a Eyes of Wrath i True Believer niszczą systemy.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

Jednym zdaniem. Rzeczona płyta to jest ogień jak sam skurwesyn.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Corpseone
Posty: 413
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Corpseone »

Moja ulubiona (wraz z Demonic) płyta Testamentu, ale rozumiem, że budzi kontrowersje. Solówek gitarowych niedużo, ale przynajmniej są konkretne, także DiGiorgio gra kapitalne solo w Riding The Snake. Wokalnie to chyba też najlepszy Testament - uwielbiam Chucka growlującego, a tu jeszcze prócz tego wrzeszczy i śpiewa, czego chcieć więcej.
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE
Awatar użytkownika
moonfire
Posty: 774
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: moonfire »

Corpseone pisze:Moja ulubiona (wraz z Demonic) płyta Testamentu, ale rozumiem, że budzi kontrowersje. Solówek gitarowych niedużo, ale przynajmniej są konkretne, także DiGiorgio gra kapitalne solo w Riding The Snake. Wokalnie to chyba też najlepszy Testament - uwielbiam Chucka growlującego, a tu jeszcze prócz tego wrzeszczy i śpiewa, czego chcieć więcej.
Też bardzo ją lubię, w przeciwieństwie do "Demonic", która powinna nazywać się "Anemic". Jak na próby grania death metalu efekt wychodzi po prostu słabo i bez mocy.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

"Demonic" ma potencjał... który tak naprawdę został zmarnowany
"The gathering"... za zamówiłem sobie reedycję, bowiem pierwsze wydanie miałem jedynie na kasecie (pozbyłem się jej) i CDrze
bardzo dobry album, świetne numery, czad... ogień, moc! jedna z najlepszych płyt lat 90tych XX wieku w metalu jako takim (gatunku rozpatrywanym całościowo)
Awatar użytkownika
moonfire
Posty: 774
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: moonfire »

Tomek/Nevermore pisze:"Demonic" ma potencjał... który tak naprawdę został zmarnowany"The gathering"... za zamówiłem sobie reedycję, bowiem pierwsze wydanie miałem jedynie na kasecie (pozbyłem się jej) i CDrzebardzo dobry album, świetne numery, czad... ogień, moc! jedna z najlepszych płyt lat 90tych XX wieku w metalu jako takim (gatunku rozpatrywanym całościowo)
Tak, The Gathering to wyjątkowy album. Obok The Ritual mój ulubiony Testament.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]