Helloween - Helloween
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Helloween - Helloween
1. Out for the Glory 07:19
2. Fear of the Fallen 05:39
3. Best Time 03:36
4. Mass Pollution 04:15
5. Angels 04:42
6. Rise Without Chains 04:56
7. Indestructible 04:43
8. Robot King 07:08
9. Cyanide 03:29
10. Down in the Dumps 06:01
11. Orbit 01:05
12. Skyfall 12:11
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Re: Helloween - Helloween
Wszystkiego po trochu z całej twórczości. Nawet Gamma Ray się załapał.Moongleam pisze:
Oby (!) nie był to najlepszy utwór.
Jest i klip:
Nie jestem fanem Helloween, zdecydowanie bliżej mi do Gamma Ray, ale kawałek jest spoko, lepszy niż to co słyszałem od kilku lat na ich nowych płytach. Może to też kwestia tego, że wrócił Kiske i ostatnio w niezłej formie. Może też dlatego, że jest Hansen. Patrząc na skład pracujący nad tą płytą jestem ciekaw co z tego wyjdzie.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Nie jestem fanem Helloween, zdecydowanie bliżej mi do Gamma Ray, ale kawałek jest spoko, lepszy niż to co słyszałem od kilku lat na ich nowych płytach. Może to też kwestia tego, że wrócił Kiske i ostatnio w niezłej formie. Może też dlatego, że jest Hansen. Patrząc na skład pracujący nad tą płytą jestem ciekaw co z tego wyjdzie.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Hansen spoko, tęskniłem, dawny blondyn na drzewo .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Całkiem niezłe, choć dla mnie brzmi to jak Gamma Ray (a moze po prostu Helloween brzmi tak samo), nie sprawdzalem, kto to komponował, ale stawiam, że Hansen.
Kiske nawet nie drażni, co jest osiągnięciem. Lepiej wypada w szybkich kawałkach, jak nie ma możliwości ukazywania swojego "lirycznego oblicza", które jest wyjątkowo irytujące.
Riffi, solówy, brzmiienie dobre, do przodu.
Po co ten patataj w refrenie, panowie, wasi fani sa juz z racji wieku w grupie covidowego ryzyka, nie róbcie żenady dla kindersów, to nie 1997.
Wizualnie: głowa Kiske waży chyba więcej, niż cały Weikath (jesli go nie pomylilem z kims)
Kiske nawet nie drażni, co jest osiągnięciem. Lepiej wypada w szybkich kawałkach, jak nie ma możliwości ukazywania swojego "lirycznego oblicza", które jest wyjątkowo irytujące.
Riffi, solówy, brzmiienie dobre, do przodu.
Po co ten patataj w refrenie, panowie, wasi fani sa juz z racji wieku w grupie covidowego ryzyka, nie róbcie żenady dla kindersów, to nie 1997.
Wizualnie: głowa Kiske waży chyba więcej, niż cały Weikath (jesli go nie pomylilem z kims)

