The Police

...człowiek żyje, więc tutaj, w tym Dziale, możecie pisać o płytach z innych krain muzycznego świata.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4199
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

The Police

Post autor: sonen »

A skusiłem się... za niecałe 20 zł w Biedrze.
Zenyatta Mondatta
Synchronicity
Płyty do smakowania. Oprócz oczywistych hitów którzy wszyscy znają cała masa dzwięków i eksperymetów.
I takie miałem skojarzenie że na tych albumach panuje bas tak jak w twórczości Candlemass.
Jakie macie wspomnienia z tym zespołem?
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Mam same zajebiste wspomnienia z tym zespołem, na pierwszych imprezach katowany przemiennie z Dire Straits, Joy Dyvision ( to na tych smutniejszych imprezach
) i Marillion oraz cała masą nowo i zimno falowych zespołów tamtych lat.
Fantastyczny zespół, to co grał Copeland to brak słów, no i Summers, który stworzył własny styl gitarowy, ta mieszanka jazzu, ska i reggae ze złością punkową to było coś kompletnie innego. Ale uczciwie przyznam, że przy pierwszym kontakcie uczucia nie było. Ono dojrzewało
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

miałem podobnie jak piciek. same dobre wspomnienia. imprezy w młodości itd......najczęściej The Police leciało na przemian z The Cure i U2.
kapela absolutnie wyjątkowa. lubię wszystkie płyty ale przyznam się że obecnie nie mam żadnej na cd.
Copeland!! Copeland imponował mi okrutnie. głównie ze względu na Copelanda tak szybko polubiłem The Police.
gdy mnie pytano który kawałek lubię najbardziej odpowiadałem : Behind my camel. a dlaczego ? bo Sting nie śpiewa he he. oczywiście mówiłem tak dla jaj....

Wróć do „Nie samym metalem...”