Kerry King - From Hell I Rise

Wszystko o płytach 2024 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Maciekityle
Posty: 324
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Kerry King - From Hell I Rise

Post autor: Maciekityle »

Kerry King - From Hell I Rise
1. Diablo
2. Where I Reign
3. Residue
4. Idle Hands
5. Trophies Of The Tyrant
6. Crucifixation
7. Tension
8. Everything I Hate About You
9. Toxic
10. Two Fists
11. Rage
12. Shrapnel
13. From Hell I Rise
https://youtu.be/z7U3VKX9PKg?si=oag5Qq5fe9cJFlY3
No... cóż, no cóż, no cóż xD pierwsze 20-pare minut nawet znośne. Czy autoplagiat? No ba xD dalej już gorzej bo wtórnosc goni kopiuj -wklej itd. na plus fajne nawet wokale gościa od deff endżel i produkcja. Czy ta płyta w ogóle jest potrzebna? Nie wiem.
_________________
Ogrywałem różne sprzęty na youdupie, a więc się znam... proszę zadawać pytania.
Ogrywałem na youdupie, a więc się znam... proszę zadawać pytania.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

typowo slayerowe granie... niestety z mankamentami ostatniego albumu Zabójcy, fajne - agresywne wokale Marka, który wszedł niejako w "buty" Toma, udanie go naśladując (co mi nie wadzi), kompozycyjnie pierwsza część płyty lepsza... mam CD, bo chciałem mieć (nabyłem niemalże w ciemno, aczkolwiek ciężko o uzasadnienie w stylu: slayerowe znaczy MUSI być dobre, bo niekoniecznie)
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

Wtłaczanie w formę Arayi słychać. Mimo to Osegueda mocno odciska swój stempelek w tej oczywistej kontynuacji Slayera i, jak już chyba w playliście stwierdziłem, o dziwo jest tutaj główną gwiazdą przyćmiewając głównego aktora, który raczej nie wychyla się poza swoje utarte standardy.
Słucham od czasu do czasu bo słucha się tego bardzo dobrze - taki Slayer w wersji light, ale to nie przeszkadza absolutnie.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Kerry King - From Hell I Rise

Post autor: progmetall »

Mi po czasie lepiej siedzi

Wróć do „Płyty 2024”