Led Zeppelin
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Led Zeppelin
od tego w ogóle zaczynałem przygodę z rockiem.
Acha, no i mam tu taki mały apel - niech ktoś ich wstawi na zonie, no bo to taki trochę wstyd, że jeszcze nie ma, skoro Black Sabbath i Deep Purple są. A jeśli by ktoś miał wątpliwości, czy to ma coś wspólnego z metalem, to ja rzeknę - a co ma Queen wspólnego?
Oczywiście zachęcam do dyskusji na temat LZ.
No to na początek: czy ma ktoś jakieś argumenty przeciwko mojej tezie, że utwór "Communication Breakdown" z pierwszej płyty LZ, to pierwszy w historii nagrany 100%towo hard'n'heavy utwór?
Acha, no i mam tu taki mały apel - niech ktoś ich wstawi na zonie, no bo to taki trochę wstyd, że jeszcze nie ma, skoro Black Sabbath i Deep Purple są. A jeśli by ktoś miał wątpliwości, czy to ma coś wspólnego z metalem, to ja rzeknę - a co ma Queen wspólnego?
Oczywiście zachęcam do dyskusji na temat LZ.
No to na początek: czy ma ktoś jakieś argumenty przeciwko mojej tezie, że utwór "Communication Breakdown" z pierwszej płyty LZ, to pierwszy w historii nagrany 100%towo hard'n'heavy utwór?
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Re: Led Zeppelin
Wiwern pisze:od tego w ogóle zaczynałem przygodę z rockiem.
Wiwern pisze:Acha, no i mam tu taki mały apel - niech ktoś ich wstawi na zonie, no bo to taki trochę wstyd, że jeszcze nie ma, skoro Black Sabbath i Deep Purple są.
Wiwern pisze:A jeśli by ktoś miał wątpliwości, czy to ma coś wspólnego z metalem, to ja rzeknę - a co ma Queen wspólnego?
Wiwern pisze:Oczywiście zachęcam do dyskusji na temat LZ.
Hmmmm. No na pewno jeden z pierwszych....Blue Cheer startował w tym samym czasie w sumie....Wiwern pisze:No to na początek: czy ma ktoś jakieś argumenty przeciwko mojej tezie, że utwór "Communication Breakdown" z pierwszej płyty LZ, to pierwszy w historii nagrany 100%towo hard'n'heavy utwór?
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Ale w istocie wróćmy do Led Zeppelin. Możnaby jeszcze Cream, Hendrixa wspomnieć jako protoplastów, etc. Ale przyznać trzeba, że LZ ustanowili kilka kamieni milowych.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Przełom lat 60/70, to były takie czasy, gdzie wszystko się jednocześnie bardzo dynamicznie rozwijało w kilku miejscach na raz i w sumie ciężko by udowodnić komuś, że np. to LZ, a nie DP, czy BS pierwsi grali hard rock, ale ja byłem tej tezy od dziecka uczony, że LZ byli pierwsi, a czegoś trzymać się trzeba...
no, ale ten fakt jest niezaprzeczlny, że jeśli chodzi o to, co jako pierwsze zostało udokumentowane na taśmie, to "Led Zeppelin I" wyszedł w 1969 roku, a nie w 1970, więc byli pierwsi pod tym względem. Tylko nie wiem, jak teraz rozumieć Deep Purple, bo debiut mieliw 1968, ale hard rockowo zagrali dopiero na "In Rock"...
no, ale ten fakt jest niezaprzeczlny, że jeśli chodzi o to, co jako pierwsze zostało udokumentowane na taśmie, to "Led Zeppelin I" wyszedł w 1969 roku, a nie w 1970, więc byli pierwsi pod tym względem. Tylko nie wiem, jak teraz rozumieć Deep Purple, bo debiut mieliw 1968, ale hard rockowo zagrali dopiero na "In Rock"...
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Purple mieli przebłyski w postaci Mandrake Root, ale jeszcze nie wiedzieli którędy pójść. Zep w istocie wydaje się tworem bardziej świadomym. No i dochodzi jeszcze jedynka Blue Cheer z 1968 roku...
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Pierwszym utworem hard'n'heavy jest chyba Helter Skelter Beatlesów :] A co do Zeppelinów - wybitna kapela. Ich pierwsze płyty są absolutnie wybitne, mimo, że chyba każdy kawałek jest plagiatem albo zbiorem plagiatów bluesowych klasyków
Jednak Zeppelini stworzyli swój styl, i mieli genialnych muzyków w składzie. Słyszałem, że Plant zgodził się na trasę, więc może i coś nowego powstanie? Liczę na to. Wszak grają praktycznie w oryginalnym składzie (syn zamiast nieżyjącego ojca na perkusji).
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE
Jednak Zeppelini stworzyli swój styl, i mieli genialnych muzyków w składzie. Słyszałem, że Plant zgodził się na trasę, więc może i coś nowego powstanie? Liczę na to. Wszak grają praktycznie w oryginalnym składzie (syn zamiast nieżyjącego ojca na perkusji).
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE
Świetny zespół. Przekonałem się do nich bardzo późno, bo na I roku studiów. Wcześniej ich znałem, ale jakoś mi nie podchodzili. Kumpel pożyczył mi kilka płyt. No i tak słuchałem, słuchałem i stwierdziłem, że to zajebiste
.
Ulubione płyty: III, IV i Houses of the Holy....
Wstyd się przyznac, ale w całości nie słyszałem jeszcze Physical Graffiti.., ale to jest do nadrobienia.
.
Ulubione płyty: III, IV i Houses of the Holy....
Wstyd się przyznac, ale w całości nie słyszałem jeszcze Physical Graffiti.., ale to jest do nadrobienia.
z tezą o pierwszeństwie to się nie zgodzę / przy całym uwielbieniu dla nich / bo : Ivan podał Beatlesów , słusznie , Oen z psychodelcami z Blue Cheer teź ma rację / posłuchaj sobie The Hunter np. z Outsideinside 68 / no i nasz niesforny J.Hendrix z 67 na Are You Experienced , takie Foxy Lady czy Purple Haze zabijają . Jeszcze wspomniane Cream teź grzmociło nieźle , ale teź bardziej flirtowali z psychodelią tak wtedy " topową " . Niemniej jednak na jedynce zeppelini zabrzmieli najklarowniej i najpełniejszym brzmieniem gitarowym , technika nagraniowa rozwijała się wtedy expressowo i co rok, to większy strzał muzyczny się pojawiał . Bo przecieź II , to juź prawie heavy metal , a przynajmniej przez co bardziej twardoglowych tak postrzegana , dodatkowo twierdzą oni źe zawarte tu zostało wszystko co najlepsze a reszta to odpady i pokłosie .
Dla mnie prywatnie takim ponadczasowym metalowym killerem w ich wydaniu jest Immigrant Song . Generalnie pierwsze 4 płyty wielbię , ze wskazaniem na jedynkę , mimo ,źe więcej tam coverów niź własnych kompozycji , ale to trzeba było mieć talent , źeby tak unieśmiertelnić klasyczne bluesiska .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Dla mnie prywatnie takim ponadczasowym metalowym killerem w ich wydaniu jest Immigrant Song . Generalnie pierwsze 4 płyty wielbię , ze wskazaniem na jedynkę , mimo ,źe więcej tam coverów niź własnych kompozycji , ale to trzeba było mieć talent , źeby tak unieśmiertelnić klasyczne bluesiska .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
