Testament - The Dark Roots Of Earth

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Dobra płyta. Lepsza od Formation.
Ale do thrashowego albumu roku daleko. Są niesamowite solówki Skolnicka, Billy ryczy aż miło, takie wygary jak "True American Hate" wyjść mogą tylko spod ręki takich profesjonalistów. Ale Hoglan daje z siebie tylko tyle ile muzyk sesyjny i nic więcej. A jak ocenić "Cold Embrace" inaczej jako spore nieporozumienie? Bonusy w postaci coverów też nie robią wrażenia.
Ostatecznie na razie półka thrashowa AD 2012:
Overkill >> Exumer >> Testament >> Kreator >> cała reszta
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Mam mieszane uczucia. Na obecną chwilę według mnie jest słabiej niż na TFOD.
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Alvacast pisze:Ostatecznie na razie półka thrashowa AD 2012:Overkill >> Exumer >> Testament >> Kreator >> cała reszta
NEKROMANTHEON >>>>>>> Overkill >> Minicipal Waste >>>>>>> reszta
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Słucham pierwszy raz. Jestem na drugim kawałku. Słyszę popowy, śpiewany refren a w tle blasty. Mam ochotę to wyłaczyć i skasować z wcisniętym Shiftem.
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Ten Nekro...coś tam chętnie zatem posłucham bo nie znam.
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Posłuchaj, warto
Jest nawet temat o tej płycie w tym dziale
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Nadal nie jestem usatysfakcjonowany, ale notowania "Dark Roots of the Earth" trochę wzrosły. Dużo melodii, chyba więcej niż na poprzedniku Generalnie mi to nie przeszkadza, bo jakiegoś "pedalstwa"
nie zauważyłem. Nie da się jednak ukryć, że melodie łagodzą agresję i jeśli oczekuje się mocnego napierdolu to można się zawieść. Mniej więcej w ten sposób podszedłem zresztą do tego albumu na początku, ale podejście zmieniłem i jest lepiej. Nawet "Cold Embrace", który na początku wydawał mi się nieporozumieniem, przestaje mnie wkurwiać. Utwory, które póki co najlepiej mi siadły to: "Rise Up", "Dark Roots of the Earth", "True American Hate" i "Last Stand of Independence".
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

śpiewanego thrashu im się, k***a, zachciało. Kindery będą wniebowzięte
ja odpadam, moich klapek na uszach nie ma to dzieło szans sforsować. Płyta dołącza do ostatnichDefiance i Forbidden jako niesłuchalny wypiek kiedyś dobrych kapel. Testament to jeszcze na Formation dawał radę...
Awatar użytkownika
Burzum666
Posty: 592
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Burzum666 »

Już nie dawał, tu też jest bardzo średnio, ale dam jej jeszcze parę szans.
_________________
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Na TFOD spokojnie dawał, tutaj jeszcze nie wiem czy dał. Od ostatniego Forbidden odróżnia go jednak zasadniczy element - brak eksperymentów i nowoczesnych elementów. "Dark Roots of the Earth" to typowy, standardowy Testament, może zbyt melodyjny i nie najwyższych lotów, ale jednak.

Wróć do „Płyty 2012”