Black Sabbath z Tony Martinem
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Pewnie nie, ale po co w ogóle próbować? W tej melodyjniejszej i bardziej napuszonej stylistyce Martin był jak znalazł. Płyty z nim nagrane miały swój czas, podobnie jak te z Ozzym.SwordMaster pisze:Lubię płyty z Martinem, ale.....Czy ktoś jest w stanie wyobrazić sobie debiut BS właśnie z nim?
Do pierwszych albumów w zasadzie nie wracam już w ogóle. Jeśli włączam Sabbath to na ogół jest to BS martinowski ("The Etarnal Idol" leci chyba najczęściej), ewentualnie ten z Dio.
Last Axeman pisze:SwordMaster napisał:Lubię płyty z Martinem, ale.....Czy ktoś jest w stanie wyobrazić sobie debiut BS właśnie z nim?Pewnie nie, ale po co w ogóle próbować? W tej melodyjniejszej i bardziej napuszonej stylistyce Martin był jak znalazł. Płyty z nim nagrane miały swój czas, podobnie jak te z Ozzym.Do pierwszych albumów w zasadzie nie wracam już w ogóle. Jeśli włączam Sabbath to na ogół jest to BS martinowski ("The Etarnal Idol" leci chyba najczęściej), ewentualnie ten z Dio.
rylli ? to smutneSwordMaster pisze:Lubię płyty z Martinem, ale.....Czy ktoś jest w stanie wyobrazić sobie debiut BS właśnie z nim?
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
rozumiem, ale nim tu wjedzie z misją Crossa HitenLast Axeman pisze:Ależ ja jestem bardzo szczęśliwy z tego powoduDorzucę jednak, że ja w ogóle w ostatnich latach prawie nie zapuszczam się w lata 70-te.
rzucę, że jak brzmieniowo , a czasami kompozycyjnie taki Dehumanizer gniecie jądra, tak albumy 3,4,5,6 są istotą rzeczy
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
