IRON MAIDEN
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Ja i moi kumple z kapeli byliśmy jak Beatlesi, nie znaliśmy nut ani teorii muzycznej. Od Beatlesów różniło nas tylko to, że nie zrobiliśmy światowej kariery, hehe. Kiedyś mieliśmy taki okres, że zachciało nam się przyjąć do kapeli klawiszowca. Trafił nam się taki, który nie dość, że był zajebiście dobry to jeszcze po szkole muzycznej. Jak zorientował się, że harmonię mylimy z akordeonem, mówimy triole nie na triole i nadużywamy synkop, choć ich wcale nie było, to począł nas edukować. Zrazu pouczał nas delikatnie ale czasami świadomie i perfidnie przybierał ohydną wywyższającą pozę, która była co najmniej irytująca. Gdy trafiał mu się taki nastrój i zaczynał gadać np: "czy ten konsonansowy interwał zagrać w przewrocie?" - to wtedy była tylko jedna odpowiedź. - Zagraj to, kurwa, jak trzeba i nie pierdol. I wtedy grał. A grał zajebiście.
To żaden przytyk Voltan, to autentyk. Koleżka grał z nami dwa lata, potem się zorientował, że rock'n'roll nie przyniesie mu szmalu, co najwyżej marskość wątroby, i odszedł. Spotkałem go tylko raz później, jak w teatrze w moim mieście robił oprawę muzyczną do jakiegoś tam objazdowego spektaklu.
Sorry za tą historyjkę nie nie związaną z Harrisem (acz nie do końca)
A wracając do Harrisa: nie ma bata, żeby nie zagrał na swojej solówce przynajmniej jednej trioli!
To żaden przytyk Voltan, to autentyk. Koleżka grał z nami dwa lata, potem się zorientował, że rock'n'roll nie przyniesie mu szmalu, co najwyżej marskość wątroby, i odszedł. Spotkałem go tylko raz później, jak w teatrze w moim mieście robił oprawę muzyczną do jakiegoś tam objazdowego spektaklu.
Sorry za tą historyjkę nie nie związaną z Harrisem (acz nie do końca)
A wracając do Harrisa: nie ma bata, żeby nie zagrał na swojej solówce przynajmniej jednej trioli!
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
No może trochę źle się wyraziłem.
Ale Dickinson na pierwszych płytach dość mocno odbiegł od stylistyki Maiden. Halford miał Fight i Two i było to też mocno niejudasowe. Na płytach sygnowanych nazwiskiem Halford było już w miarę po staremu (chociaż takie "Crucible" jakieś klasycznie heavymetalowe na pewno nie jest).
Ale Dickinson na pierwszych płytach dość mocno odbiegł od stylistyki Maiden. Halford miał Fight i Two i było to też mocno niejudasowe. Na płytach sygnowanych nazwiskiem Halford było już w miarę po staremu (chociaż takie "Crucible" jakieś klasycznie heavymetalowe na pewno nie jest).
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Ło Matko!, co to jest? Mam na myśli solówkę Harrisa. No niestety potwierdziły się obawy malkontentów, w tym mnie. Pal licho te średnie kawałki, pal licho to brzmienie (może to zbyt "wczesny wyciek", hehe, może to tylko mp3 tak brzmią jak jakiś amatorski rafmix), jednak największą porażką jest tu wokal. Jezusie Dobrotliwy, taj temu panu za sitkiem jakiejś iskry, spraw mu jajca lub kopnij w dupę, bo tak anemicznego głosu nie ma nawet Fluttershy z My Little Pony. Facet śpiewa jakby za chwilę miał zejść. Litości!
Edit: ze zgrozy nawet nie zdołałem się zorientować, czy były jakieś triole.
Edit: ze zgrozy nawet nie zdołałem się zorientować, czy były jakieś triole.
raczej nie jest to "wyciek" skoro było do odsłuchu na oficjalnym profilu FBSwordMaster pisze:Ło Matko!, co to jest? Mam na myśli solówkę Harrisa. No niestety potwierdziły się obawy malkontentów, w tym mnie. Pal licho te średnie kawałki, pal licho to brzmienie (może to zbyt "wczesny wyciek", hehe, może to tylko mp3 tak brzmią jak jakiś amatorski rafmix), jednak największą porażką jest tu wokal. Jezusie Dobrotliwy, taj temu panu za sitkiem jakiejś iskry, spraw mu jajca lub kopnij w dupę, bo tak anemicznego głosu nie ma nawet Fluttershy z My Little Pony. Facet śpiewa jakby za chwilę miał zejść. Litości!Edit: ze zgrozy nawet nie zdołałem się zorientować, czy były jakieś triole.
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Voltan pisze:SwordMaster napisał:Ło Matko!, co to jest? Mam na myśli solówkę Harrisa. No niestety potwierdziły się obawy malkontentów, w tym mnie. Pal licho te średnie kawałki, pal licho to brzmienie (może to zbyt "wczesny wyciek", hehe, może to tylko mp3 tak brzmią jak jakiś amatorski rafmix), jednak największą porażką jest tu wokal. Jezusie Dobrotliwy, taj temu panu za sitkiem jakiejś iskry, spraw mu jajca lub kopnij w dupę, bo tak anemicznego głosu nie ma nawet Fluttershy z My Little Pony. Facet śpiewa jakby za chwilę miał zejść. Litości!Edit: ze zgrozy nawet nie zdołałem się zorientować, czy były jakieś triole.raczej nie jest to "wyciek" skoro było do odsłuchu na oficjalnym profilu FB
no to nie ma już nadzieiSwordMaster pisze:Ło Matko!, co to jest? Mam na myśli solówkę Harrisa. No niestety potwierdziły się obawy malkontentów, w tym mnie. Pal licho te średnie kawałki, pal licho to brzmienie (może to zbyt "wczesny wyciek", hehe, może to tylko mp3 tak brzmią jak jakiś amatorski rafmix), jednak największą porażką jest tu wokal. Jezusie Dobrotliwy, taj temu panu za sitkiem jakiejś iskry, spraw mu jajca lub kopnij w dupę, bo tak anemicznego głosu nie ma nawet Fluttershy z My Little Pony. Facet śpiewa jakby za chwilę miał zejść. Litości!Edit: ze zgrozy nawet nie zdołałem się zorientować, czy były jakieś triole.
