Kreator, Morbid Angel, Nile - Warszawa + Krk
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Ja zobaczyłem tylko dwa kawałki FBF, bo większość ich setu stałem w kolejce do klubu
Ale te dwa kawałki, które zdążyłem zobaczyć w zupełności mi wystarczyły. Nile faktycznie za mało zagrali przez awarię prądu - ale na 20 koncertów Progresji, na jakich byłem w tym roku to był pierwszy z taką awarią. Widocznie plan koncertu był na tyle napięty, że nie pozwolono im na zagranie "straconych" kawałków. Ale wypadli świetnie. Tak samo Morbid Angel - ich występ głównie spędziłem w młynie, więc nie bardzo zwracałem uwagę na to co działo się na scenie. Ale Vincent rzucał kilka "ooo" w stronę publiczności
A na Kreatorze już byłem wypompowany z siły, więc obejrzałem sobie ich występ na spokojnie. Koncert zdecydowanie lepszy niż ten z 2010 roku (chyba). Świetny dobór kawałków - zabrakło mi tylko "Black Sunrise". I fajny pomysł z tym filmikiem puszczonym przed samym występem Kreatora.
Progresja faktycznie jest na zadupiu, zresztą ostatnio słuchałem wywiadu z szefem klubu. Sam przyznał, że takie miejsce jest lepsze niż kluby w centrum miasta - przynajmniej nie trzeba prowadzić batalii z mieszkańcami pobliskich osiedli. Poza tym do Progresji mam 10 minut jazdy autobusem, więc dla mnie to zdecydowanie najlepszy klub na koncerty w Warszawie
I w kwestii nagłośnienia w zgadzam się z Kostkiem.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Ale te dwa kawałki, które zdążyłem zobaczyć w zupełności mi wystarczyły. Nile faktycznie za mało zagrali przez awarię prądu - ale na 20 koncertów Progresji, na jakich byłem w tym roku to był pierwszy z taką awarią. Widocznie plan koncertu był na tyle napięty, że nie pozwolono im na zagranie "straconych" kawałków. Ale wypadli świetnie. Tak samo Morbid Angel - ich występ głównie spędziłem w młynie, więc nie bardzo zwracałem uwagę na to co działo się na scenie. Ale Vincent rzucał kilka "ooo" w stronę publiczności
A na Kreatorze już byłem wypompowany z siły, więc obejrzałem sobie ich występ na spokojnie. Koncert zdecydowanie lepszy niż ten z 2010 roku (chyba). Świetny dobór kawałków - zabrakło mi tylko "Black Sunrise". I fajny pomysł z tym filmikiem puszczonym przed samym występem Kreatora.
Progresja faktycznie jest na zadupiu, zresztą ostatnio słuchałem wywiadu z szefem klubu. Sam przyznał, że takie miejsce jest lepsze niż kluby w centrum miasta - przynajmniej nie trzeba prowadzić batalii z mieszkańcami pobliskich osiedli. Poza tym do Progresji mam 10 minut jazdy autobusem, więc dla mnie to zdecydowanie najlepszy klub na koncerty w Warszawie
I w kwestii nagłośnienia w zgadzam się z Kostkiem.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Byłem w Krakowie.
Na FBF się niestety spóźniłem i zdążyłem obczaić jedynie 2 ostatnie kawałki więc nie mam raczej zdania.
Nile zagrało zajebiście, pod sceną totalny kocioł, dobór kawałków też spoko.
Wreszcie udało mi się po kilku podejściach w życiu obejrzeć Morbid Angel. Koncert marzenie, niesamowita energia na scenie i pod sceną, świetny kontakt z publiką Vincenta.
W sumie usłyszałem te kawałki co chciałem usłyszeć, więc jeśli chodzi o setlistę to nie mam absolutnie zastrzeżeń.
Jeśli chodzi o Kreatora to niezbyt przepadam za tym zespołem ale obejrzeć było warto i myślę też, że fani sądząc po reakcji i wypowiedziach po występie byli raczej zadowoleni.
Do klubu i organizacji zastrzeżeń większych nie mam. Kible ok, zapalić też było gdzie, pod sceną miejsca i na scenie było dość, dojazd i powrót też raczej bezproblemowy chociaż klub jest na zadupiu. Tylko z cenami browarów to było kurwa jakieś nieporozumienie.
_________________
http://nordicmetalblast.blogspot.com/
Na FBF się niestety spóźniłem i zdążyłem obczaić jedynie 2 ostatnie kawałki więc nie mam raczej zdania.
Nile zagrało zajebiście, pod sceną totalny kocioł, dobór kawałków też spoko.
Wreszcie udało mi się po kilku podejściach w życiu obejrzeć Morbid Angel. Koncert marzenie, niesamowita energia na scenie i pod sceną, świetny kontakt z publiką Vincenta.
W sumie usłyszałem te kawałki co chciałem usłyszeć, więc jeśli chodzi o setlistę to nie mam absolutnie zastrzeżeń.
Jeśli chodzi o Kreatora to niezbyt przepadam za tym zespołem ale obejrzeć było warto i myślę też, że fani sądząc po reakcji i wypowiedziach po występie byli raczej zadowoleni.
Do klubu i organizacji zastrzeżeń większych nie mam. Kible ok, zapalić też było gdzie, pod sceną miejsca i na scenie było dość, dojazd i powrót też raczej bezproblemowy chociaż klub jest na zadupiu. Tylko z cenami browarów to było kurwa jakieś nieporozumienie.
_________________
http://nordicmetalblast.blogspot.com/
Nie byłem na koncercie w Krakowie, ale w Warszawie dali lepszy koncert niż wcześniej (kiedy byli supportowani przez Caliban i Eluveitie).LordAlvar pisze:Jeśli chodzi o Kreatora to niezbyt przepadam za tym zespołem ale obejrzeć było warto i myślę też, że fani sądząc po reakcji i wypowiedziach po występie byli raczej zadowoleni.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
firesoul pisze:A kto mówi że się nie pofatygowałem?
firesoul pisze:Sebol napisał:blisko do bulwaru nad Wisłą i oczywiście do \m/ Kaziemierza \m/Kazimierz<<<<< Podgórze
Pod jakim względem?Sebol pisze:blisko do bulwaru nad Wisłą i oczywiście do \m/ Kaziemierza \m/
A co do tego, że klub leży na zadupiu, przecież wystarczy przejść przez most i jest się praktycznie w centrum
_________________

