[quote]wiekoco??? GOW - niezła rockowa płyta... w kategorii
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
No tak, ale jak czasami niby metalowy zespół wyskoczy z kompletnie kiczowatą rodem z dicho remizy melodyjką to aż ręce opadająIvanhoe pisze:Rezerwowanie pojęcia power tylko dla tych nieco cięższych zespołów ma przeważnie na celu udowodnienie wyższości osobnika, który woli takie właśnie granie i gardzi inną odmianą TEGO SAMEGO gatunku. Wtedy można posłużyć się pojęciami typu pedalstwo, p2p2, muza dla przedszkolaków i tym samym podbudować swoje ego.
Przeczytalem sobie ten caly temat, przejrzalem argumenty i musze po prostu stwierdzic, ze Ivanhoe ma racje. Nie pierwszy raz go 'spotykam' na jakims forum, wiec jego zdanie nie jest dla mnie calkiem nowe ale jak widac tutaj w zestawieniu z innymi stanowiskami tez ma najwiecej sensu. Roznice stylistyczne miedzy ze tak powiem us power i euro power sa i temuu nie da sie zaprzeczyc. Ale pomiedzy Entombed, Cynic, Cannibal Corpse i Vader tez sa. Tak samo Manowar i Iron Maiden to 2 rozne bajki a jakos nikt nie ma cienia watpliwosci, ze oba to Heavy Metal. Dlaczego wiec mielibysmy robic wyjatki w Power Metalu i przestac stosowac te nazwe w stosunku do czesci kapel z tego nurtu? Dlatego ze graja nieco lzej i wiecej ludzi z mniejszym stazem w Metalu slucha takiej wlasnie muzyki? Ze graja niby 'slodko'? A kto zmierzyl zawartosc cukru w Metalu zeby takie cos stwierdzac? Waznym argumentem jest tutaj haslo elitarnosci ktore zostalo rzucone nieco wyzej. Niektorym potrzeba takiego wlasnie poczucia ze sie jest lepszym bo sie lubi ta nieco ciezsza muze. Ale to nie jest zadna mysl, ktora by usprawiedliwila taki szutczny podzial
No i właśnie te różnice powodują, że nie da się tego określić jedną nazwą. Ignorant powie: death metal! Ja powiem, że widzę tu odmianę szwedzką, progressive death, brutal death no i... VaderRed Cloud pisze:Roznice stylistyczne miedzy ze tak powiem us power i euro power sa i temuu nie da sie zaprzeczyc. Ale pomiedzy Entombed, Cynic, Cannibal Corpse i Vader tez sa.
. Tak samo z powerem, nie da się wrzucić do jednego worka i prawdziwego poweru i melodyjnych podróbek. Tylko się wydaje, że to tak łatwo.
Kelthuz pisze:LOLweź się nie usprawiedliwiaj, że wolisz z wazeliną. i tak nie dopuścimy cię do mega elite true power metal klubb
Atreju pisze:Red Cloud napisał:Roznice stylistyczne miedzy ze tak powiem us power i euro power sa i temuu nie da sie zaprzeczyc. Ale pomiedzy Entombed, Cynic, Cannibal Corpse i Vader tez sa.No i właśnie te różnice powodują, że nie da się tego określić jedną nazwą. Ignorant powie: death metal! Ja powiem, że widzę tu odmianę szwedzką, progressive death, brutal death no i... Vader.
No Ok, rozumiem co co Ci chodzi. Ale mysle, ze nie uwazasz ze jakas z tych kapel zostala blednie sklasyfikowana tzn ze nie nalezy do Death'u.Red Cloud pisze:Roznice stylistyczne miedzy ze tak powiem us power i euro power sa i temuu nie da sie zaprzeczyc. Ale pomiedzy Entombed, Cynic, Cannibal Corpse i Vader tez sa.
Podgatunkow jest sporo i dla us i euro Power mozna by tez stworzyc 2. Ale wspolny mianownik pozostaje taki sam: Power Metal.
Tak samo ktos kto napisze ze CC i Entombed to 2 Death Metalowe zespoly tez nie popelni bledu tylko co najwyzej niescislosc.
