Albumy, które trzeba przetrawić
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Albumy, które trzeba przetrawić
Wyjaśniam tytuł tematu -- chodzi mi o albumy, które z pierwszym obrotem (ba, kilkoma) kompletnie nie robiły na was wrażenia, nudziły, by po jakimś czasie zacząć kopać tyłek. Albumy, które jakoś podświadomie sprawiają, że chce się do nich wrócić, choć z pozoru wcale się nie podobają.
Chyba każdy w swojej karierze słuchacza miał takie doświadczenia, więc zbieram kandydatów
Chyba każdy w swojej karierze słuchacza miał takie doświadczenia, więc zbieram kandydatów
Dla mnie ostatni album Volbeat - na początku straszne dno, a po długiej przerwie i powrocie jednak fajna płyta i znacznie lepsza od "Beyond Hell/Above Heaven". Tutaj mogę też dodać Danzig "V:Blackacidevil" - początkowo wkurw, bo to nie Danzig, a później zajebiście mi się wkręciła. Do tego grona mogę też dopisać KISS "Music From The Elder".
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
No najlepszym przykładem z mojego podwórka będzie na pewno "Dreaming Neon Black" Nevermore. Nie podobała mi się ta płytka z początku w ogóle. Jednak czymś przyciągała i wracałem do niej, aż wreszcie zatrybiło.
inne:
Candlemass - "From 13th Sun"
Slayer - "Diabolus In Musica"
Solitude Aeturnus - "Downfall"
inne:
Candlemass - "From 13th Sun"
Slayer - "Diabolus In Musica"
Solitude Aeturnus - "Downfall"
Ja tę płytę bardzo lubię, za to nie mogę przetrawić podróby Khana:/ Im dłużej go widzę i słyszę, tym bardziej mnie rozczarowuje.. może pora, by nadał własny styl zamiast robić kalkę.., bo ostatnia płyta cóż.. nie leży mi za wybitnie.Kamilbolt pisze:U mnie np. "Ghost Opera" z repertuaru Kamelot.
_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.

