Ja też głosuję na HorizonaLast Axeman pisze:Wszystkich nie słyszałem, ale spośród tych, które znam najbardziej lubię "Beyond The Crimson Horizon"
Najlepszy Solitude Aeturnus
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
kiegogrzyba
- Posty: 168
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Re: Najlepszy Solitude Aeturnus
Można dodać Pentagram.Meltorm pisze:Jest Candlemass musi być i SA, brakuje jeszcze Trouble do kompletu ale to może ktoś innyGłosujcie!
Głos na "Adagio".
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
"Through The Darkenst Hour" - świetny album choć już nie tak magiczny i epicki jak pierwsze dwie. Posiada za to inne walory, nieobecne (a przynajmniej nie w takim zakresie) na starszych materiałach. Trzeci album Amerykanów jest na pewno bardziej dołujący i zawiera gęściejszą dawkę mroku. Sceptycy mogliby zarzucić mu zwrot ku doom metalowej "typowości" w porównaniu chociażby z "Beyond the Crimson Horizon", ale byłoby to krzywdzące dla zespołu, który bynajmniej nie zatracił na "Through" swojego unikalnego charakteru, a jedynie nieco go zmodyfikował. Panowie odpuścili tym razem szybsze tempa, które wcześniej nierzadko się pojawiały, wprowadzając znacznie urozmaicenie w obrębie kompozycji i dodając muzyce heavy/power'owego posmaku. Tym razem skupili się tylko i wyłącznie na wolnym oraz ponurym walcowaniu. Nie oznacza to, że w utworach zagościła monotonia. Muzycy skutecznie jej uniknęli, dorzucając spokojne interludia, różnicując ciężar i nie ograniczając się jedynie do ślimaczych temp (choć mocniejszych depnięć na pedał gazu, jak już wspomniałem, tu nie ma). Lowe również nie szaleje tak w najwyższych rejestrach jak dawniej. Tylko czasem używa górnego pasma, na ogół jednak zadowala się średnim, śpiewając za to mocniej i zadziorniej. Generalnie płyta stanowi mroczny i zwarty monolit
Faworyci (najlepsi z najlepszych): The 8th Day: Mourning, Pain, Pawns of Anger i Shattered My Spirit.
ps. Żałuję, iż tak rzadko wracam do muzyki tego zespołu. Zresztą w ogóle z doom metalem nie mogę się jakoś dogadać na dłuższą metę, mimo że nie mogę zarazem powiedzieć, że go nie lubię
Faworyci (najlepsi z najlepszych): The 8th Day: Mourning, Pain, Pawns of Anger i Shattered My Spirit.
ps. Żałuję, iż tak rzadko wracam do muzyki tego zespołu. Zresztą w ogóle z doom metalem nie mogę się jakoś dogadać na dłuższą metę, mimo że nie mogę zarazem powiedzieć, że go nie lubię
