Pink Floyd
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Sword dobrze prawił, takie tam surówki z prób, jest trochę ulotnych kosmicznych plam z dalekiej przeszłości, poza otwieraczem i zamykaczem nawiazującymi do dwóch ostatnich płyt, czy też solowego Dawida, reszta to swobodny lot panów po dżwiękach, trzeba uchwycić chwilę i pobujać sie z klapami na głowie i rudą w rżniętym szkiełku. Dzisiaj tej chwili nie było, ani warunków, ale przyjdzie czasbenek pisze:póki co szału nie ma ale też nie oczekiwałem cudów.obciachu też nie ma ale oczywiście jasne było że nie będzie bo nie mogło byćodstawiam do czasu zakupu CD.wygodny fotel, słuchawki, sprzęcioro i szklaneczka Jamesona czekają......
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Mysle, że czas juz nie przyjdzie dla tej płyty, spróbowałem ponownie w lepszych okolicznościach domowych i nichuja nie zagrało. Znaczy się, zmęczyło mnie. Chętnie wróciłem do PULS w ramach poprawy nastroju i baaardzo starych płyt, ich płyt.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
