Pink Floyd

...człowiek żyje, więc tutaj, w tym Dziale, możecie pisać o płytach z innych krain muzycznego świata.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

z takiej próby to ja bym frotki nawet łyknął
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

Trochę smęcą chłopaki od zawsze, a w tym nowym nagraniu brak mi wokalu
Ale.. bardzo Floydowe.
Swego czasu trochę się ich nasłuchałam z niewłasnej nieco przymuszonej woli, film też widziałam, ale najbardziej lubię te nagrania i jak nagrają na nowej płycie coś w tym stylu to dajcie znać

Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

skoro Floydzi są bardzo Floydowi to zejefajnie. moja się cieszyć
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

póki co szału nie ma ale też nie oczekiwałem cudów.
obciachu też nie ma ale oczywiście jasne było że nie będzie bo nie mogło być
odstawiam do czasu zakupu CD.
wygodny fotel, słuchawki, sprzęcioro i szklaneczka Jamesona czekają......
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

benek pisze:póki co szału nie ma ale też nie oczekiwałem cudów.obciachu też nie ma ale oczywiście jasne było że nie będzie bo nie mogło byćodstawiam do czasu zakupu CD.wygodny fotel, słuchawki, sprzęcioro i szklaneczka Jamesona czekają......
Sword dobrze prawił, takie tam surówki z prób, jest trochę ulotnych kosmicznych plam z dalekiej przeszłości, poza otwieraczem i zamykaczem nawiazującymi do dwóch ostatnich płyt, czy też solowego Dawida, reszta to swobodny lot panów po dżwiękach, trzeba uchwycić chwilę i pobujać sie z klapami na głowie i rudą w rżniętym szkiełku. Dzisiaj tej chwili nie było, ani warunków, ale przyjdzie czas
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Mysle, że czas juz nie przyjdzie dla tej płyty, spróbowałem ponownie w lepszych okolicznościach domowych i nichuja nie zagrało. Znaczy się, zmęczyło mnie. Chętnie wróciłem do PULS w ramach poprawy nastroju i baaardzo starych płyt, ich płyt.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Amaranth
Posty: 392
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Amaranth »

Nie chwyciło. Odrzuty sesyjne zwykle nie chwytają. Blade pożegnanie ze studiem. Materiał bez iskry bożej. Od strony produkcyjnej - jak zwykle potęga.
Szkoda.
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Bronię się ręcyma i nogyma, żeby tego nie posłuchać. nie chcę sobie psuć legendy.
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

nie posłuchasz nic nie stracisz, a nawet bym powiedział zyskasz, nie będziesz miał czkawki
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
mopek666
Posty: 371
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: mopek666 »

bez przesady, na kolana nie powala ale jest to jednak album - hołd dla R. Wrighta