Najlepsza płyta Flotsam & Jetsam
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Najlepsza płyta Flotsam & Jetsam
jak w temacie :
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
choć noty nie są zbyt mile widziane, jednak się pokuszę:
Doomsday for the Deceiver 8,3/10 (i mój głos na ten album)
No Place for Disgrace 8,1/10
When The Storm Comes Down 7,8/10
Cuatro - nie wiem i dawno nie słuchałem
Drift - 7/10
High - 7/10
Unnatural Selection - nie wiem, trudno mi ocenic, ale dobry to album
My God - 7,5/10
Dreams Of Death - 7,8/10
to co wyżej to ujęcie: "jak bardzo lubię"
najbardziej ambitny i chyba najlepszy jest jednak "No Place for Disgrace"
Doomsday for the Deceiver 8,3/10 (i mój głos na ten album)
No Place for Disgrace 8,1/10
When The Storm Comes Down 7,8/10
Cuatro - nie wiem i dawno nie słuchałem
Drift - 7/10
High - 7/10
Unnatural Selection - nie wiem, trudno mi ocenic, ale dobry to album
My God - 7,5/10
Dreams Of Death - 7,8/10
to co wyżej to ujęcie: "jak bardzo lubię"
najbardziej ambitny i chyba najlepszy jest jednak "No Place for Disgrace"
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:Głos na High, jeszcze Unnatural Selection dobre jak dla mnie. Reszta przeciętna straszliwieojojoj... a mozesz uzasadnić dlaczego straszliwie przeciętna??
Nie umiem jakoś super się elokwentnie rozpisywać, więc napiszę tylko, że strasznie nudzę się przy 90% ich dyskografii. Kiedyś próbowałem się na to wyprać, młóciłem ich płyty długo. Straciłem tylko czas i wynudziłem się setnie, tylko 2 płyty na trochę przykuły moją uwagę. Może to kwestia ich sposobu pisania riffów? Poza nielicznymi wyjątkami jak Swatting At Flies są one dla mnie strasznie monotonne.Głos na High, jeszcze Unnatural Selection dobre jak dla mnie. Reszta przeciętna straszliwie
_________________
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
W "senny" klimat ich muzy trzeba się wczuć
każdy inaczej odbiera muzę, ja potrafię znaleźć sporo ciekawego nawet na ogólnie uznanej za nieudana/nudną trójceKiedyś próbowałem się na to wyprać, młóciłem ich płyty długo. Straciłem tylko czas i wynudziłem się setnie, tylko 2 płyty na trochę przykuły moją uwagę. Może to kwestia ich sposobu pisania riffów? Poza nielicznymi wyjątkami jak Swatting At Flies są one dla mnie strasznie monotonne
