Sport w naszym prywatnym życiu

Nie tylko dla miłośników piłki nożnej i skoków narciarskich!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Haha. No tak.
Po prostu chciałbym wybrać najlepszą opcję spalenia zbędnego balastu. Fire mówi, że bieganie jest najlepsze. Szczerze to już miałem dużą ochotę na to, a później naczytałem się opinii o szkodliwym wpływie na stawy. Jeszcze zatem pomyślę. Może spróbuję biegania, bo nic mnie nie kosztuje, a później ewentualnie siłownia. Człowiek był młody to nie miałem takich problemów. Ech...
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Nie ma co się wykręcać artykułami, tylko trzeba korzystać z pogody, póki jest, bo potem będzie zima i po ptokach
Moim zdaniem warto robić zarówno biegi, jak i siłownię, bo stawiając wyłącznie na biegi będziesz wyglądał, jak wychudzony maratończyk. O wiele lepiej wyglądać, jak sprinter albo chociaż Bond, James Bond
Tylko że ten drugi wariant to kwestia włożenia w to paru lat sumiennej pracy - z doświadczenia wiem, że łatwo nie jest
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Kirk pisze:Haha. No tak.Po prostu chciałbym wybrać najlepszą opcję spalenia zbędnego balastu. Fire mówi, że bieganie jest najlepsze. Szczerze to już miałem dużą ochotę na to, a później naczytałem się opinii o szkodliwym wpływie na stawy. Jeszcze zatem pomyślę. Może spróbuję biegania, bo nic mnie nie kosztuje, a później ewentualnie siłownia. Człowiek był młody to nie miałem takich problemów. Ech...
Kamilbolt pisze:stawiając wyłącznie na biegi będziesz wyglądał, jak wychudzony maratończyk.
Bez przesady, to tak jakby powiedzieć że stawiając wyłącznie na siłownię będzie wyglądał jak Burneika.
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Z dala od bieżni, kolana sobie zniszczysz.
Od 2,5 roku chodzę 4x/tyg na siłownię i polecam absolutnie każdemu, kto chce się wziąć za siebie.
Przede wszystkim zmień nawyki żywieniowe, bo zazwyczaj tutaj jest pies pogrzebany. Policz kalorie, ile średnio dziennie jesz i utnij tak ze 300 (zbalansuj sobie dietę białko/węglodowany/tłuszcze, żeby dobrze się czuć). Dołóż do tego trening z ciężarami tak ze 3 razy w tygodniu i pokręć trochę na rowerku. Efekty murowane, choć nie spodziewaj się "od zera do pakera w 3 miesiące". 0,5kg/tydzień spadku wagi to dobry wynik, który można utrzymywać miesiącami i robić progres.
Najważniejsza jest wytrwałość. Idę na tę siłownie niezależnie od tego, czy mi się chce, czy nie, czy świeci słońce, czy leje, czy spałem 10 godzin, czy 6. A szczególnie na początku warto być terrorystą i bardzo rzetelnie wszystkiego pilnować, potem wchodzi to w nawyk.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Liczyć kalorii chyba nie będę, bo nie mam na to czasu. Co bym nie policzył to i tak wyjdzie za dużo, bo prowadzę tryb siedząco kanapowy. Co bym nie zjadł to i tak nie spalam, bo kiedy skoro brakuje mi ruchu. Póki co ratuje się aplikacją, która pokazuje ile zrobiłem kroków i niestety jak się okazuje nawet w tej dziedzinie ruchu też nie zawsze, a wręcz często, nie wyrabiam normy. Pozostaje mi po prostu ruszyć dupsko i robić cokolwiek.
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

Rajd po Beskidzie Żywieckim. Pogoda wspaniała. Humor jeszcze lepszy. Zyć nie umierać
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

buhaj pisze:Rajd po Beskidzie Żywieckim. Pogoda wspaniała. Humor jeszcze lepszy. Zyć nie umierać
no szlag mnie trafi przez tę pogodę
, miałem zaliczyć ze 20 taczek z nawierzchnią, co to ją wypłukało do lasu, skończyło się na trzech, bo znowu niebo lunęło
A Ty se hasasz w słoneczku, i to po Beskidzie
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

No a mnie się jakiś problem z prawym barkiem (nie wiem, czy nie jaki rotator) albo coś innego - nie znam się na anatomii tak, jakbym chciał) napatoczył w tym tygodniu i mam niestety przymusową przerwę.
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

Prawdę powiedziawszy to wczoraj wieczorem wróciłem po 4 dniach słonecznych. Jak jest dzisiaj to nie wiem
. Babia góra, Mosorne, Barankowa, wodospad, Mędralowa.
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

Kamilbolt pisze:No a mnie się jakiś problem z prawym barkiem (nie wiem, czy nie jaki rotator) albo coś innego - nie znam się na anatomii tak, jakbym chciał) napatoczył w tym tygodniu i mam niestety przymusową przerwę.
Rozmasuj piłeczka tenisową o sciane sie opierając łopatkę, bark, kruczy i miesien piersiowy. Tam gdzie będzie cie kłuło pod piłeczka to szczególnie. Pomoże
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!

Wróć do „Sport”