InstruMetal

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

Przyznam, że sama się zastanawiam, czy jakąkolwiek płytę instrumentalną udało mi się przetrwać od początku do końca. Brak wokalu jest dla mnie jakiś... niekompletny.
_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Karma pisze:Przyznam, że sama się zastanawiam, czy jakąkolwiek płytę instrumentalną udało mi się przetrwać od początku do końca. Brak wokalu jest dla mnie jakiś... niekompletny.
"Cię rozumię"
ale jest taka płyta Satrianiego, że obróciłem dwa razy i się dopiero zorientowałem, że nikt nie śpiewa, rewelka .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

No dobra... przypomniałeś mi. Fakt.. Satriani. Czy Rising Force Malmsteena. Tylko już chyba wieki nie odkurzałam.
_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Karma pisze:Rising Force Malmsteena.
Na Rising Force śpiewa Soto,coprawda tylko w kilku numerach,też dawno nie słuchałem.
No a Liquid Tension Experiment? Mi wchodzi lepiej niż ostatnie wypieki Dream Theater.
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

Tylko w dwóch kawałkach. Album uznawany jest za instrumentalny, za to też kiedyś dostał nagrodę Grammy.
Nie słucham ich. Samego Dream Theater też niezbyt. Ale.. może coś jeszcze mi się przypomni.
_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Karma pisze:Tylko w dwóch kawałkach. Album uznawany jest za instrumentalny, za to też kiedyś dostał nagrodę Grammy.Nie słucham ich. Samego Dream Theater też niezbyt. Ale.. może coś jeszcze mi się przypomni.
Może to Ci przypasuje -
Koyaanisqatsy -" From the Yearning to Burst the Perpetual Circle"
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

Jeśli, to już bardziej coś w takich klimatach. Do tego jestem skłonna wrócić po kilka razy.

_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Raczej nie przepadam za metalowym graniem instrumentalnym (jazz to inna sprawa), ale są wyjątki. Wspominany już Liquid Tension Experiment jest przezajebisty, bardzo lubię też Scale The Summit. Pełno też dobrego instrumentalnego pocztowania: MONO, Pelican, Long Distance Calling, Russian Circles, In Each Hand A Cutlass itp.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Anomaly
- Anomaly (Holandia) 2000
Anomaly jest też płyta z USA z Reinertem i Malone (Cynic), ale tamta jest z wokalistą.
Holenderski Anomaly to progresywny/jazz/fusion.W składzie :
John Aponnen - bas
John - Paul Munoz - dr
Rory Hansen - gitara (Dew-Scented,I Chaos)
Ivar Pijper - keys
cała płyta :
https://www.youtube.com/watch?v=03mJNPD7r9Y
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Scale The Summit - V , 2015, zapomniałem o nich, a pytka wyszła w zeszłym roku