Leprous - The Congregation
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
nie nie, cały czas idę
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Jakiś mam poważny problem z tą płytą... słucham trzeci raz dopiero, niby materiał porządny, ale nie potrafi się wkręcić tak jak poprzednia. The Price i Down niby mi się podobają, ale szału nie ma. Może kiedyś zrobię kolejne podejście, bo póki co odczuwam znużenie nią.
_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.
_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.
Nowy Leprous tylko dobry i niestety nic więcej. Czegoś tu brakuje, jakoś nie mogę się przekonać do tego albumu. Jeżeli ktoś się czuje zawiedziony to polecam zaprzyjaźnić się z debiutanckim albumem Rendezvous Point (na perkusji aktualny pałker Leprous):
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Muszę uderzyć się pierś i napisać, że chyba nigdy wcześniej nie pomyliłem się aż tak bardzo w stosunku do żadnego innego wydawnictwa. Nie wiem czy miałem wtedy zły dzień czy też nie mogłem zaakceptować tego w jakim kierunku poszedł zespół ( wycofane gitary i riffy rodem z The Dillinger Escape Plan), ale jak cholernie się cieszę, że wróciłem jednak do tego materiału.Płyta dużo gorsza od poprzedniczki w mojej opinii. Nie dam temu materiałowi drugiej szansy.
Kapitalny wokal + budujące klimat klawisze + mistrzostwo świata w partiach bębnów = jedna z najlepszych płyt 2015
Po kilkunastu odsłuchach płyta wędruje na półkę z tymi ukochanymi
.

