Paradise Lost - Medusa

Wszystko o płytach 2017 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Agnieszka
Posty: 121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Agnieszka »

Gdzie PL do DT?
_________________
Du får gärna tipsa oss om bra och smarta kliv,
men du kan aldrig lära oss hur vi ska leva vårt liv.
Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2527
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

No co, jest walcowanie
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

Agnieszka pisze:Gdzie PL do DT?
DT jak Draconian Times, a nie np Dream Theater albo Dark Tranquility czy inny Dziennik Telewizyjny
Awatar użytkownika
mrSin
Posty: 562
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: mrSin »

Bezlitosny album dla fanów / fanek słodko pierdzącego okresu Paradise Lost. Nie sądziłem, że dadzą radę przeskoczyć Plagę a tu proszę jaka niespodzianka. Płyta wyśmienita, niełatwa w odbiorze ale warto poświęcić jej czas. W zalewie bezpłciowych płyt wreszcie pojawiło się coś na co warto wydać pieniądze, mięsisty i organiczny walec. Świetne granie bez zbędnych upiększaczy jake przytrafiały się paradajsom.
Awatar użytkownika
FrutkQ
Posty: 2227
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: FrutkQ »

piciu6 pisze:Paradajsy mła odrzuciły
Mnie nie, za to uznałem że to takie mielenie bez celu przewodniego...choć jak pisał Sapkowski:
Lepiej bez celu iść naprzód niż bez celu stać w miejscu, a z pewnością o niebo lepiej, niż bez celu się cofać
Że growle? Hohoho...
Septic Flesh nagrał znacznie lepszą płytkę dla klimaciarzy a jakoś nikt nie sławi.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

FrutkQ pisze:piciu6 napisał:Paradajsy mła odrzuciłyMnie nie, za to uznałem że to takie mielenie bez celu przewodniego...choćSeptic Flesh nagrał znacznie lepszą płytkę dla klimaciarzy a jakoś nikt nie sławi.
piciu6 pisze:Paradajsy mła odrzuciły
dlatego mnie odrzuciły, Hellasów poznam póżną jesienią dopiero ..
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Burzum666
Posty: 592
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Burzum666 »

Dla mnie to zwykła, poprawna płyta doomowa. Bez choćby jednej iskry. Nie taki Raj pokochałem.
_________________
Agnieszka
Posty: 121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Agnieszka »

Voltan pisze:DT jak Draconian Times, a nie np Dream Theater albo Dark Tranquility czy inny Dziennik Telewizyjny
Jezu
Wybacz, to zboczenie zawodowe. Jak widzę DT to od razu mi się z Dream Theater kojarzy. W takim razie zwracam humor.
_________________
Du får gärna tipsa oss om bra och smarta kliv,
men du kan aldrig lära oss hur vi ska leva vårt liv.
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

mrSin pisze:Bezlitosny album dla fanów / fanek słodko pierdzącego okresu Paradise Lost. Nie sądziłem, że dadzą radę przeskoczyć Plagę a tu proszę jaka niespodzianka. Płyta wyśmienita, niełatwa w odbiorze ale warto poświęcić jej czas. W zalewie bezpłciowych płyt wreszcie pojawiło się coś na co warto wydać pieniądze, mięsisty i organiczny walec. Świetne granie bez zbędnych upiększaczy jake przytrafiały się paradajsom.
A jak dla mnie właśnie "The Plague Within" nie przeskoczyli. Poszli głębiej w to, co było tam miłym dla ucha dodatkiem. Brakuje mi tutaj właśnie charakterystycznej dla nich melodyki, a przecież najlepsze płyty PL w ten element właśnie obfitują. Brakuje na Meduzi takich chwytających serducho momentów jak "Cry Out" czy "Return To The Sun".
Na nówce mamy już doom/death pełną gębą, tylko efekt jest jaki jest. Przez ostatnich 15 lat mieliśmy krucjatę PL w imię powrotu do korzeni (z gorszym lub lepszym skutniem). Jednak jak już te korzenie się odnalazły w jakiejś piwnicy to okazuje się, że nie wyrasta z nich wspaniały pomnik przyrody, a jedynie przyzwoity dąb jakich wiele.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Jezu Very Happy Very Happy Wybacz, to zboczenie zawodowe. Jak widzę DT to od razu mi się z Dream Theater kojarzy. W takim razie zwracam humor.
A jak dla mnie właśnie "The Plague Within" nie przeskoczyli. Poszli głębiej w to, co było tam miłym dla ucha dodatkiem
Brakuje mi tutaj właśnie charakterystycznej dla nich melodyki
Brakuje na Meduzi takich chwytających serducho momentów jak "Cry Out" czy "Return To The Sun".
Na nówce mamy już doom/death pełną gębą, tylko efekt jest jaki jest. Przez ostatnich 15 lat mieliśmy krucjatę PL w imię powrotu do korzeni (z gorszym lub lepszym skutniem). Jednak jak już te korzenie się odnalazły w jakiejś piwnicy to okazuje się, że nie wyrasta z nich wspaniały pomnik przyrody, a jedynie przyzwoity dąb jakich wiele.
no, no... to poproszę - wymień choć kilka takich (podobnych) dębów...
Medusa skierowana jest do fanów PL z okresu 1989-93... reszta będzie kręciła nosem...