Najgorszy album Judas Priest
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
jakie na poły, obydwa albumy są zamknięte stylistycznie, można nie lubić, ale spójne są w chujFrank pisze:Najgorszy zdecydowanie "Ram It Down". Na poły niedorobione "Turbo", na poły niedorobiony "Painkiller". Jest kilka fajnych numerów, ale syntetyk wylewający się z głośników zabija. Jedynie kocham "Blood Red Skies" i "I'm A Rocker".
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Frank, obudż się, albumy, konkretne, są spójne, nie łączymy ich ze sobą, w tym siła Judasów wg. mła
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
to nie jest zły album, ale po naprawdę przemyślanym Turbo wydaje się taki zwyczajny, oczywisty.FrutkQ pisze:Ram It Down nie jest dobry jako całość, nie chce się za bardzo do niego wracać
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
piciu6 pisze:FrutkQ napisał:Ram It Down nie jest dobry jako całość, nie chce się za bardzo do niego wracaćto nie jest zły album, ale po naprawdę przemyślanym Turbo wydaje się taki zwyczajny, oczywisty.
Tak nie do końca, z jednej strony masz Hard As Iron, Blood Red Skies czy tytułowy, z drugiej - jałowe Monsters Of Rock, Come And Get It czy Love Zone. Coś w tym jest co pisze Frank, taka hybryda, nierówna jak cholera która odrzuca jako całokształt. Wcześniej też mieli lepsze/gorsze na jednej, ale jakoś to się zazębiało razem....poza PoE rzecz jasnaFrutkQ pisze:Ram It Down nie jest dobry jako całość, nie chce się za bardzo do niego wracać
FrutkQ pisze:piciu6 napisał:FrutkQ napisał:Ram It Down nie jest dobry jako całość, nie chce się za bardzo do niego wracaćto nie jest zły album, ale po naprawdę przemyślanym Turbo wydaje się taki zwyczajny, oczywisty.Tak nie do końca, z jednej strony masz Hard As Iron, Blood Red Skies czy tytułowy, z drugiej - jałowe Monsters Of Rock, Come And Get It czy Love Zone. Coś w tym jest co pisze Frank, taka hybryda, nierówna jak cholera która odrzuca jako całokształt. Wcześniej też mieli lepsze/gorsze na jednej, ale jakoś to się zazębiało razem....poza PoE rzecz jasna
piciu6 pisze:FrutkQ napisał:Ram It Down nie jest dobry jako całość, nie chce się za bardzo do niego wracaćto nie jest zły album, ale po naprawdę przemyślanym Turbo wydaje się taki zwyczajny, oczywisty.
musiałeś co ?FrutkQ pisze:Ram It Down nie jest dobry jako całość, nie chce się za bardzo do niego wracać
odpierdol się od PoE
co do Ram It Down, to też mówię, zwyczajny płyt, ze trzy przeboje, reszta równa, ale bez wzwodu, do tego płaskie brzmienie po klawiszowych wtrętach poprzedniczki,
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
