Black Sabbath z Tony Martinem

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Szkoda, ze Iommi nie zmienił nazwy i nie nagrywał albumów np jako Seventh Star. Całe nieporozumienie bierze sie z tego, ze dwa rózne zespoly (BS z lat 70 i BS 1985 - 1994) uzywaja tej samej nazwy. Oprocz tego wiele wspolnego to ze soba nie ma. Dla mnie ta rzecz, o ktorej istocie mowisz, jest interesująca tylko pod względem historycznym. Z małymi wyjątkami nie znoszę metalowej muzyki starszej niz 1980
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

HC
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4199
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

Ja bym dorzucił jeszcze dwie płyty bez Ozziego, Dio i Martina.
Czy coś się zmieni?
U mnie na przykład Seventh Star stoi na równi z Headless Cross.
Poza tym wyszło coś takiego jak Born Again. Znajdzie się jakiś fan?
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

sonen pisze:Ja bym dorzucił jeszcze dwie płyty bez Ozziego, Dio i Martina.Czy coś się zmieni?U mnie na przykład Seventh Star stoi na równi z Headless Cross.Poza tym wyszło coś takiego jak Born Again. Znajdzie się jakiś fan?
SS trochę sentymentalnie tak, bo bluesowa jest i Hughesa lubię i osłuchałem ja straszliwie jak miałem korki z matmy
ale też nigdy o niej nie myślałem jako o płycie Sabbatów, natomiast wynalazek marketingowy z Gillanem lubię bardzo .
Hiten słusznie zauważył, że krzywdę zrobiła nazwa, a właściwie Iommi i wytwórnia, że się upierali, to samo tyczy się Purpli z okresu Hughesa własnie i Coverdala, jak powiedział Lord, ten skład miał szansę z tą soulowo-rockowa fuzją, ale pod inną nazwą .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

"Born Again" zawiera w przeważającej części świetny materiał ("Disturbing the Priest", "Zero the Hero"). Ale ostatni raz słuchałem go ponad 10 lat temu.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

dwa albumy się liczą na moje, co zresztą ankieta potwierdza... oddałem głos na płytę, mniej docenianą (TYR)
Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2527
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

Bardzo lubię "The Eternal Idol". Tytułowy walec powala. A np. gitarowy motyw "Ancient Warrior" świetny.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

co poradzić savi, wszystko jest taaaaakie względne ....
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Eternal Idol tak średnio lubię, jeszcze ten styl się wykluwał.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

som świenta, więc bendzie delikatnie, ale moim skromnym ( i nie tylko) Eternal to był szczał rozpaczy z niczego, w niczym, dla siebie. Póżniej był pomysł, nie przeczę
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283