Playlista

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Jak Tankard
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

A Perfect Circle - Eat The Elephant
Bardzo dobrze weszło.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Motley Crue - Theatre of Pain
Motley Crue - Girls, Girls, Girls
Obejrzałem se "The Dirt" i postanowiłem dać szansę albumom, które wcześniej całościowo niespecjalnie mnie ruszały.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Nocturnus AD - Paradox
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Uwielbiam, mroczny czas w życiu Harrisa nadał temu materiałowi głębi a zarazem gęstej atmosfery, dzięki czemu wybija się na tle innych albumów dziewicy klimatem.
Openus
Posty: 21
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Openus »

berba pisze:Uwielbiam, mroczny czas w życiu Harrisa nadał temu materiałowi głębi a zarazem gęstej atmosfery, dzięki czemu wybija się na tle innych albumów dziewicy klimatem.
Dla mnie to też bardzo dobry album. Często do niego wracam.
Nie wiem czemu jest niedoceniany. Brak Bruce'a?
Mi to absolutnie nie przeszkadza.
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4199
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

Myrath
-
Shehili
Bardzo dobry album. Kapitalne melodie, wokal klasa.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

berba pisze:Uwielbiam, mroczny czas w życiu Harrisa nadał temu materiałowi głębi a zarazem gęstej atmosfery, dzięki czemu wybija się na tle innych albumów dziewicy klimatem.
Również uwielbiam. Jest niepowtarzalny. I chociaż takie "Sign of the Cross" z Brucem na wokalu brzmi świetnie, to jednak wolę wersję blaze'ową.
Primal Fear - Nuclear Fire
Paragon - Controlled Demolition
Motley Crue - Shout at the Devil
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Openus pisze:berba napisał:Uwielbiam, mroczny czas w życiu Harrisa nadał temu materiałowi głębi a zarazem gęstej atmosfery, dzięki czemu wybija się na tle innych albumów dziewicy klimatem.Nie wiem czemu jest niedoceniany. Brak Bruce'a?
berba pisze:Uwielbiam, mroczny czas w życiu Harrisa nadał temu materiałowi głębi a zarazem gęstej atmosfery, dzięki czemu wybija się na tle innych albumów dziewicy klimatem.
Brak klasycznej patataji może (chociaż w "Edge of darkness" po spokojnym wstępie jest jej namiastka).
No brak BD to faktycznie szok dla fanów, ale to właśnie świadczy także o niepowtarzalności materiału.
No i te smakowite solówki. Last nadmienił utwór z moją ulubioną, z "Sign of the Cross".
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »