Nightwish - Hvman. :||: Natvre.

Wszystko o płytach 2020 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Oj są, nie ma mowy o klubowym koncerciku.
Co mnie szokuje, zdaje się, że podobnie stadiony wyprzedaje Volbeat, który uważam za wyjątkowo przeciętny zespół
Płyta mi się od pierwszego obrotu podoba, nie wiem jeszcze jak bardzo
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

Rozpoczynam odsłuch - pocżątek bardzo filmowy (to niekoniecznie komplement w przypadku muzyki nie napisanej do filmu)
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Cała płyta filmowa, od jakiegoś czasu tak grają.
Pierwsza płyta lekko wchodzi, druga wg mnie niepotrzebna.
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

pierwsza płyta spoko, ale bez większych emocji
w sumie tak się spodziewałem
Riedlowiec
Posty: 506
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Riedlowiec »

robpal pisze:Cała płyta filmowa, od jakiegoś czasu tak grają.Pierwsza płyta lekko wchodzi, druga wg mnie niepotrzebna.
+1
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Podoba mi się jedynka coraz bardziej.
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

A po trzech dniach jednak mniej, sporo mułu bez wyrazu jest na tej płycie. Poprzednia wyraźnie lepsza.
Otwieracz obiecujący, ale rozkręca się dopiero po 5 minutach.
"Noise" i "Pan" kopią dupę, świetne numery.
"Shoemaker", "How's The Heart", "Tribal", "Endlessness" wszystkie poprawne, momentami nawet bdb, ale pozostawiają poczucie niedosytu.
Instrumental ujdzie, pasowałby do OST Wiedźmina 3
No i teksty zaczynają irytować. Kiedyś byłem w stanie zaakceptować te pseudo-filozoficzne i egzystencjalne wywody, ale teraz weszły na wyższy poziom grafomańskiego absurdu.
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

ja generalnie dochodzę do wniosku, że najlepsze piosenki to oni mieli chyba na Imginaerum - szkoda, że z najsłabszą wokalistką
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Voltan pisze:ja generalnie dochodzę do wniosku, że najlepsze piosenki to oni mieli chyba na Imginaerum - szkoda, że z najsłabszą wokalistką
Z perspektywy czasu stwierdzam, że moje ulubione Nightwishe to właśnie te z Olzon
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

no wtedy chyba najlepsze numery były - dlatego najlepszą płytą jest Live at Wacken, już z Jansen