Nightwish - Hvman. :||: Natvre.
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
-
Riedlowiec
- Posty: 506
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
A po trzech dniach jednak mniej, sporo mułu bez wyrazu jest na tej płycie. Poprzednia wyraźnie lepsza.
Otwieracz obiecujący, ale rozkręca się dopiero po 5 minutach.
"Noise" i "Pan" kopią dupę, świetne numery.
"Shoemaker", "How's The Heart", "Tribal", "Endlessness" wszystkie poprawne, momentami nawet bdb, ale pozostawiają poczucie niedosytu.
Instrumental ujdzie, pasowałby do OST Wiedźmina 3
No i teksty zaczynają irytować. Kiedyś byłem w stanie zaakceptować te pseudo-filozoficzne i egzystencjalne wywody, ale teraz weszły na wyższy poziom grafomańskiego absurdu.
Otwieracz obiecujący, ale rozkręca się dopiero po 5 minutach.
"Noise" i "Pan" kopią dupę, świetne numery.
"Shoemaker", "How's The Heart", "Tribal", "Endlessness" wszystkie poprawne, momentami nawet bdb, ale pozostawiają poczucie niedosytu.
Instrumental ujdzie, pasowałby do OST Wiedźmina 3
No i teksty zaczynają irytować. Kiedyś byłem w stanie zaakceptować te pseudo-filozoficzne i egzystencjalne wywody, ale teraz weszły na wyższy poziom grafomańskiego absurdu.
