Coroner i po sprawie.Amaranth pisze:Myślę, że większej pikanterii tej zabawie dodałoby wskazanie zespołu, który nagrał tylko 5 płyt i wszystkie genialne lub bdb
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Była o tym dłuższa dyskusja w temacie "Płyty 10/10", prog ma takie swoje prywatne kryterium i założył temat żeby sobie pod tym kątem podyskutowaćEdison Kane pisze:Ciekawi mnie skąd akurat to kryterium 5 płytNp. Kiuas z Finlandii są dla mnie geniuszami mimo wydania 4 płyt... każda świetna, a że się rozwiązali, to więcej nie ma i pewnie nie będzie... Dorzuciłbym zespół Rainbow, który nagrał takie pierwsze trzy płyty, że są dla mnie legendarni niezależnie od tego jak z późniejszą twórczością bywało. Jeszcze bardziej jaskrawy przykład to Lost Horizon, który wydał dwie niesamowite płyty i zakończył działalność.Nie żebym się czepiał, po prostu polemizuję z kryterium ilościowym, gdy rozmawiamy o jakościA podporządkowując się pod klucz:Symphony X, genialni na płytach "V: The new mythology suite", "The Odyssey", "The Divine Wings of Tragedy", "Paradise Lost" i "Underworld".
W przypadku Judas to sprawa jest poważniejsza, bo takowych płyt mają więcej wg. mła, bo i Stained Class, Killing Machine oraz bezdyskusyjnie British Steel to rewelacje w swoim czasie. Na deser cudo koncert Unleashed in the East i mamy 9 albumów. Te są dla mnie oczywiste i przez więksxość podobnie traktowane, ja bym dorzucił do pełnej dychy uwielbiany przez mła Point Of Entry, ale to nie jest taki oczywisty wybór dla wsxystkich więc się nie kłócęprogmetall pisze:Zapodam Judas Priest - Sad Wings Of Destiny, Sin After Sin, Screaming for Vengeance,Defenders of the Faith,Painkiller - 5 znakomitych płyt.