Helloween - Helloween
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
dwa dni po premierze i cisza w eterze? a to ciekawe
no to jak tam wrazenia? płyta prezentuje sie zupełnie dobrze, Kiske i Deris w dobrej formie, gitary też OK... kompozycje w większosci dają radę, nie spodziewałem się, ze będę mógł się wypowiadać o niniejszym dziele pozytywnie, a jednak (starość, po prostu starość)
no to jak tam wrazenia? płyta prezentuje sie zupełnie dobrze, Kiske i Deris w dobrej formie, gitary też OK... kompozycje w większosci dają radę, nie spodziewałem się, ze będę mógł się wypowiadać o niniejszym dziele pozytywnie, a jednak (starość, po prostu starość)
Coś przegapiłam podczas słuchania, czy ten album to patatajnia od początku do końca? Brakuje mi ze dwóch ballad na taką długość materiału. Andiego zdecydowanie słychać więcej. Ale też taka próba pogodzenia wszystkich... trochę Keepera, trochę późniejszych albumów. Skyfall najbardziej się wyróżnia. No może jeszcze dwa pierwsze nagrania warte uwagi. Co do reszty to jakoś nie mogę się wsłuchać. Może dlatego, że to dopiero pierwszy odsłuch...
Zupełnie zapomniałem posłuchać tej płyty przez weekend, odpaliłem dopiero wczoraj, a dzisiaj już mam na CD. Nie jestem wielkim fanem Helloween (zawsze wolałem Gamma Ray i tak pewnie zostanie), ale ta płyta mnie bardzo szybko kupiła. Nie wiem dlaczego, może właśnie jest to kwestia tego, że pracował przy niej Hansen i czuć jego rękę. "Skyfall" póki co pasuje mi najbardziej, ale w ogóle ta płyta ma coś w sobie. Ich poprzednich płyt nie jestem w stanie słuchać, no może jeden obrót i wystarczy, tutaj na jednym obrocie się nie kończy, chociaż płyta długa.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Ja po dwóch odsłuchach mam lekko mieszane odczucia. Kiske wymiata, Deris też daje radę, szkoda tylko, że Hansen tak mało się udziela. Finał w postaci Skyfall bardzo fajny, niektóre zagrywki zostały wręcz wyrwane z Keeperów, natomiast jeśli chodzi o całość materiału, to odnoszę wrażenie, że zespól za bardzo pojechał na "magii składu". Niektóre refreny już po drugim obrocie zagnieździły się w głowie, ale na razie nic nie wywołało szybszego bicia serca ani ciar na plecach. Będę się pewnie prał.
Po Skyfall jest jeszcze jedno nagranie, chyba jako bonus, ale pomijając to i Hansena, to mam dość podobne odczucie :/Kubeusz pisze:Ja po dwóch odsłuchach mam lekko mieszane odczucia. Kiske wymiata, Deris też daje radę, szkoda tylko, że Hansen tak mało się udziela. Finał w postaci Skyfall bardzo fajny, niektóre zagrywki zostały wręcz wyrwane z Keeperów, natomiast jeśli chodzi o całość materiału, to odnoszę wrażenie, że zespól za bardzo pojechał na "magii składu". Niektóre refreny już po drugim obrocie zagnieździły się w głowie, ale na razie nic nie wywołało szybszego bicia serca ani ciar na plecach. Będę się pewnie prał.
Płyta wokalnie jest wspaniała. Muzycznie brzmi trochę jak "zlepek" różnych pomysłów różnych ludzi, a trochę jak połączenie współczesnego Helloween z nostalgiczną nutą. Słucha się fajnie, ale gdyby nie wokale, byłaby to kolejna, zwykła płyta Helloween, jakie zespół ostatnio nagrywa.
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
https://issuu.com/heavy_metal_pages/docs/hmp_84_voivod
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
https://issuu.com/heavy_metal_pages/docs/hmp_84_voivod

