Iron Maiden - Senjutsu

Wszystko o płytach 2021 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

na BoS były kawałki świetne i beznadziejne, tujest równiej.
też odniosłem takie wrazenie (co do BoS pełna zgoda), nowa równiejsza... ale jakaś taka bez wyrazu
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Nie zakumpluję się jednak z tym Japońcem. Jak na razie jest to dla mnie najsłabszy album Dziewicy. Zbyt rozlazły, mocno nijaki i bez pazura. Niby wszystko gra, pojawiają się niezłe riffy, solówki, ciekawe pomysły. Ale po obrocie całości nic mi w głowie nie zostaje. Mam też wrażenie, że ten album trochę by zyskał gdyby za sitkiem stał Blaze. Wracam do The Book of Souls i The X Factor.
Odświeżyłem też sobie The Final Frontier i śmiem twierdzić, że bije na głowę Senjutsu - przynajmniej dla mnie. Zapamiętywalne utwory, lepsze solówki, szybsze tempo i generalnie "radocha" ze słuchania większa.
Awatar użytkownika
Roggi
Posty: 167
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Roggi »

Gdzie ja już słyszałem ten refren w The Time Machine?
Solówka w The Writing on the wall obłędna.
Jaja urwać temu kto wpadł na pomysł żeby nie powielać produkcji jaka miała miejsce na Brave New World.
Generalnie za stary już jestem na te patataje.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Hell on Earth najlepszy na płycie
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

"Hell On Earth" fenomenalny. 15 lat temu by z tego petardę zrobili.
A płyta coraz bardziej mi się podoba, mocno się wkręciłem.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Tak sobie leciałem fragmentarycznie po dyskografii Maiden i mocno poszybowała u mnie w górę Somewhere In Time, Na pewno pierwsza piątka.
Mimo użycia po raz pierwszy chyba przez Maiden klawiszy i syntezatorów gitarowych mają moc, są szybkie i brak tu słabych numerów, czego nie można powiedzieć o Poweslave. Na Seventh Son poszli jeszcze dalej i paradoks, tam nie ma prawie normalnych gitar, znaczy takich strikte metalowych, ale sekcja jest obłędna i te syntezatory zrobiły robotę, kto by się spodziewał, że wyjdzie z tego tak genialna płyta. Taki The Clairvoyant opiera się na sekcji i genialnych klimatach, a przy tym ma moc. Kto słyszał ten numer na koncercie wie,że brzmi on zupełnie inaczej. Tak wyszła najlepsza płyta Iron Maiden z najlepszymi wokalami Dickinsona. Na Senjutsu mamy 3 gitary, a jest to mniej słyszalne niż na "Seventh Son..."
Ciekawe jaki album Maiden jest najcięższy, chyba Piece Of Mind.
Wracając do nowej płyty nie jest na pewno najgorsza, bo płyt z Blaze nie trawię,facet kompletnie nie umie śpiewać . Nie nadaje się do tak wielkiego zespołu jakim jest Maiden.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Tak sobie leciałem fragmentarycznie po dyskografii Maiden i mocno poszybowała u mnie w górę Somewhere In Time, Na pewno pierwsza piątka
a Seventh Son poszli jeszcze dalej i paradoks, tam nie ma prawie normalnych gitar, znaczy takich strikte metalowych, ale sekcja jest obłędna i te syntezatory zrobiły robotę, kto by się spodziewał, że wyjdzie z tego tak genialna płyta. Taki The Clairvoyant opiera się na sekcji i genialnych klimatach, a przy tym ma moc. Kto słyszał ten numer na koncercie wie,że brzmi on zupełnie inaczej. Tak wyszła najlepsza płyta Iron Maiden z najlepszymi wokalami Dickinsona.
Ciekawe jaki album Maiden jest najcięższy, chyba Piece Of Mind
Wracając do nowej płyty nie jest na pewno najgorsza, bo płyt z Blaze nie trawię,facet kompletnie nie umie śpiewać.
Nie nadaje się do tak wielkiego zespołu jakim jest Maiden.
tu zgoda
a nowa płyta? na pewno lepsza od dwóch z Blazem, poza tym - za mało jeszcze jej sluchałem, by wyrazić jakąś bardziej wiążącą opinię
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4199
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

Przecież to oczywiste że SSOTSS jest najlepszą płytą Iron Maiden.
Kubeusz
Posty: 574
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kubeusz »

Chciałbym się z wami zgodzić w kwesti Hell On Earth, niestety ciężko mi się skupić na tym albumie dalej niż niż na tragicznym Lost in A Lost World. Chyba na raty zacznę go słuchać.
Na ten moment słabiej niż BoS do którego zacząłem się przekonywać.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Pierwszy singiel wydał mi się okrutny, drugi nie był nawet taki tragiczny, ale jak posłuchałem tego Hell On Earth to myślałem ze to cover Nika Kershaw - The Riddle.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.

Wróć do „Płyty 2021”