też odniosłem takie wrazenie (co do BoS pełna zgoda), nowa równiejsza... ale jakaś taka bez wyrazuna BoS były kawałki świetne i beznadziejne, tujest równiej.
Iron Maiden - Senjutsu
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Nie zakumpluję się jednak z tym Japońcem. Jak na razie jest to dla mnie najsłabszy album Dziewicy. Zbyt rozlazły, mocno nijaki i bez pazura. Niby wszystko gra, pojawiają się niezłe riffy, solówki, ciekawe pomysły. Ale po obrocie całości nic mi w głowie nie zostaje. Mam też wrażenie, że ten album trochę by zyskał gdyby za sitkiem stał Blaze. Wracam do The Book of Souls i The X Factor.
Odświeżyłem też sobie The Final Frontier i śmiem twierdzić, że bije na głowę Senjutsu - przynajmniej dla mnie. Zapamiętywalne utwory, lepsze solówki, szybsze tempo i generalnie "radocha" ze słuchania większa.
Odświeżyłem też sobie The Final Frontier i śmiem twierdzić, że bije na głowę Senjutsu - przynajmniej dla mnie. Zapamiętywalne utwory, lepsze solówki, szybsze tempo i generalnie "radocha" ze słuchania większa.
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Tak sobie leciałem fragmentarycznie po dyskografii Maiden i mocno poszybowała u mnie w górę Somewhere In Time, Na pewno pierwsza piątka.
Mimo użycia po raz pierwszy chyba przez Maiden klawiszy i syntezatorów gitarowych mają moc, są szybkie i brak tu słabych numerów, czego nie można powiedzieć o Poweslave. Na Seventh Son poszli jeszcze dalej i paradoks, tam nie ma prawie normalnych gitar, znaczy takich strikte metalowych, ale sekcja jest obłędna i te syntezatory zrobiły robotę, kto by się spodziewał, że wyjdzie z tego tak genialna płyta. Taki The Clairvoyant opiera się na sekcji i genialnych klimatach, a przy tym ma moc. Kto słyszał ten numer na koncercie wie,że brzmi on zupełnie inaczej. Tak wyszła najlepsza płyta Iron Maiden z najlepszymi wokalami Dickinsona. Na Senjutsu mamy 3 gitary, a jest to mniej słyszalne niż na "Seventh Son..."
Ciekawe jaki album Maiden jest najcięższy, chyba Piece Of Mind.
Wracając do nowej płyty nie jest na pewno najgorsza, bo płyt z Blaze nie trawię,facet kompletnie nie umie śpiewać . Nie nadaje się do tak wielkiego zespołu jakim jest Maiden.
Mimo użycia po raz pierwszy chyba przez Maiden klawiszy i syntezatorów gitarowych mają moc, są szybkie i brak tu słabych numerów, czego nie można powiedzieć o Poweslave. Na Seventh Son poszli jeszcze dalej i paradoks, tam nie ma prawie normalnych gitar, znaczy takich strikte metalowych, ale sekcja jest obłędna i te syntezatory zrobiły robotę, kto by się spodziewał, że wyjdzie z tego tak genialna płyta. Taki The Clairvoyant opiera się na sekcji i genialnych klimatach, a przy tym ma moc. Kto słyszał ten numer na koncercie wie,że brzmi on zupełnie inaczej. Tak wyszła najlepsza płyta Iron Maiden z najlepszymi wokalami Dickinsona. Na Senjutsu mamy 3 gitary, a jest to mniej słyszalne niż na "Seventh Son..."
Ciekawe jaki album Maiden jest najcięższy, chyba Piece Of Mind.
Wracając do nowej płyty nie jest na pewno najgorsza, bo płyt z Blaze nie trawię,facet kompletnie nie umie śpiewać . Nie nadaje się do tak wielkiego zespołu jakim jest Maiden.
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Tak sobie leciałem fragmentarycznie po dyskografii Maiden i mocno poszybowała u mnie w górę Somewhere In Time, Na pewno pierwsza piątka
a Seventh Son poszli jeszcze dalej i paradoks, tam nie ma prawie normalnych gitar, znaczy takich strikte metalowych, ale sekcja jest obłędna i te syntezatory zrobiły robotę, kto by się spodziewał, że wyjdzie z tego tak genialna płyta. Taki The Clairvoyant opiera się na sekcji i genialnych klimatach, a przy tym ma moc. Kto słyszał ten numer na koncercie wie,że brzmi on zupełnie inaczej. Tak wyszła najlepsza płyta Iron Maiden z najlepszymi wokalami Dickinsona.
Ciekawe jaki album Maiden jest najcięższy, chyba Piece Of Mind
Wracając do nowej płyty nie jest na pewno najgorsza, bo płyt z Blaze nie trawię,facet kompletnie nie umie śpiewać.
tu zgodaNie nadaje się do tak wielkiego zespołu jakim jest Maiden.
a nowa płyta? na pewno lepsza od dwóch z Blazem, poza tym - za mało jeszcze jej sluchałem, by wyrazić jakąś bardziej wiążącą opinię
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Pierwszy singiel wydał mi się okrutny, drugi nie był nawet taki tragiczny, ale jak posłuchałem tego Hell On Earth to myślałem ze to cover Nika Kershaw - The Riddle.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
