Harllequin - Archangel Asylum [2008]
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Po kolejnych odsłuchach coś mi się wydaje, że ten album może być u mnie kandydatem do płyty roku bez względu na jego wady. Ten miks Outworld, Helstar i Biomechanical jest po prostu zabójczy, zaś wokal wraz z kolejnymi utworami (zwłaszcza King of The Dead) znacznie zyskuje na wartości.
PS. na debiucie Outworld też miałem dość poważny problem z Carpenterem, ale jakiś czas minął, nim się do niego przekonałem
PS. na debiucie Outworld też miałem dość poważny problem z Carpenterem, ale jakiś czas minął, nim się do niego przekonałem
