Candlemass - Sweet Evil Sun

Wszystko o płytach 2022 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Candlemass - Sweet Evil Sun

Post autor: progmetall »

1. Wizard of the Vortex 06:02
2. Sweet Evil Sun 03:40
3. Angel Battle 06:29
4. Black Butterfly 05:46
5. When Death Sighs 05:59
6. Scandinavian Gods 04:36
7. Devil Voodoo 07:36
8. Crucified 06:24
9. Goddess 06:07
10. A Cup of Coffin (Outro) 01:12
53:51
Dziś dwie premiery zespołów kultowych w swoich klasach czyli doom i pregressive metal - Threshold.
Poprzedni Candlemass mnie nie zmiótł z planszy, tu zapowiada się lepiej, choć nie liczę,że przebiją płyty z mistrzem Robe Lowe.
https://www.youtube.com/watch?v=bIGi0O1f4Cs
https://www.youtube.com/watch?v=zYk1adsNZcw
https://www.youtube.com/watch?v=yHNUA7g0Kks
_________________
666
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Szału nie ma, ale najbardziej lezy brzmienie jak z demówki.
_________________
666
dystop
Posty: 16
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: dystop »

Szału nie ma, ale bardzo przyjemnie mi się słucha. Straciłem nadzieję, że Edling wróci poziomem do self-titled, "King...", "Death Magic Doom" i "Psalms", a bez takich złudzeń to przyjemna muza po prostu.
Na pewno bardziej mi się podoba niż "The Door to Doom", którego nie lubię i nigdy nie wracam.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

No właśnie problem w tym,że nie ma przyjemności w słuchaniu tego albumu.
Powodem jest brzmienie, które mnie odsiewa. Surowe,ale bez ciężaru, gdzie jest bas?
Kilka kawaków ma potencjał, jak na razie trzy mi weszły.
_________________
666
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

No właśnie problem w tym,że nie ma przyjemności w słuchaniu tego albumu.Powodem jest brzmienie, które mnie odsiewa. Surowe
dokładnie, mam tak samo... brzmienie porażka... a i same kawałki - średnie (kilka dobrych)
Awatar użytkownika
Maciekityle
Posty: 324
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Maciekityle »

Przednia płyta. Kroczące riffy i czasem jakaś przebojowość. Jeden kawałek nie odstępuje jakością od drugiego itd. wyrównanie. Powtarzalność? Może i tak ale w zacnym stylu
_________________
Ogrywałem różne sprzęty na youdupie, a więc się znam... proszę zadawać pytania.
Ogrywałem na youdupie, a więc się znam... proszę zadawać pytania.
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

Podoba mi się. Poprzednia po czasie też mi weszła i według mnie nagrywanie z Langqvistem jak najbardziej ma sens. Jedyną jego wadą jest to, że jest zbyt zwyczajny, mało spektakularny. Messiah i Lowe to jednak wokalne fajerwerki i Johan przy nich trochę blednie. Jednak do późnego Candlemassa pasuje idealnie.
Nie jest to płyta do końca równa. Druga połowa jednak ciut przymula. Brzmieniowo też niedoskonała, aczkolwiek ta chropawa surowizna nie drażni tak mocno. Ogółem do wybitności tutaj daleko, ale Candlemass trzyma solidny poziom.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Bardzo dobrze weszła mi dziś ta płyta, może potrzebowała czasu. Jedno co się nie zmieniło to brzmienie, szkoda, że brakuje tu ciężaru - takiego depnięcia doomowego. When Death Sighs aż się prosi o więcej ołowiu.
_________________
666

Wróć do „Płyty 2022”