Candlemass - Sweet Evil Sun
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Candlemass - Sweet Evil Sun
1. Wizard of the Vortex 06:02
2. Sweet Evil Sun 03:40
3. Angel Battle 06:29
4. Black Butterfly 05:46
5. When Death Sighs 05:59
6. Scandinavian Gods 04:36
7. Devil Voodoo 07:36
8. Crucified 06:24
9. Goddess 06:07
10. A Cup of Coffin (Outro) 01:12
53:51
Dziś dwie premiery zespołów kultowych w swoich klasach czyli doom i pregressive metal - Threshold.
Poprzedni Candlemass mnie nie zmiótł z planszy, tu zapowiada się lepiej, choć nie liczę,że przebiją płyty z mistrzem Robe Lowe.
https://www.youtube.com/watch?v=bIGi0O1f4Cs
https://www.youtube.com/watch?v=zYk1adsNZcw
https://www.youtube.com/watch?v=yHNUA7g0Kks
_________________
666
2. Sweet Evil Sun 03:40
3. Angel Battle 06:29
4. Black Butterfly 05:46
5. When Death Sighs 05:59
6. Scandinavian Gods 04:36
7. Devil Voodoo 07:36
8. Crucified 06:24
9. Goddess 06:07
10. A Cup of Coffin (Outro) 01:12
53:51
Dziś dwie premiery zespołów kultowych w swoich klasach czyli doom i pregressive metal - Threshold.
Poprzedni Candlemass mnie nie zmiótł z planszy, tu zapowiada się lepiej, choć nie liczę,że przebiją płyty z mistrzem Robe Lowe.
https://www.youtube.com/watch?v=bIGi0O1f4Cs
https://www.youtube.com/watch?v=zYk1adsNZcw
https://www.youtube.com/watch?v=yHNUA7g0Kks
_________________
666
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Maciekityle
- Posty: 324
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Przednia płyta. Kroczące riffy i czasem jakaś przebojowość. Jeden kawałek nie odstępuje jakością od drugiego itd. wyrównanie. Powtarzalność? Może i tak ale w zacnym stylu
_________________
Ogrywałem różne sprzęty na youdupie, a więc się znam... proszę zadawać pytania.
_________________
Ogrywałem różne sprzęty na youdupie, a więc się znam... proszę zadawać pytania.
Ogrywałem na youdupie, a więc się znam... proszę zadawać pytania.
Podoba mi się. Poprzednia po czasie też mi weszła i według mnie nagrywanie z Langqvistem jak najbardziej ma sens. Jedyną jego wadą jest to, że jest zbyt zwyczajny, mało spektakularny. Messiah i Lowe to jednak wokalne fajerwerki i Johan przy nich trochę blednie. Jednak do późnego Candlemassa pasuje idealnie.
Nie jest to płyta do końca równa. Druga połowa jednak ciut przymula. Brzmieniowo też niedoskonała, aczkolwiek ta chropawa surowizna nie drażni tak mocno. Ogółem do wybitności tutaj daleko, ale Candlemass trzyma solidny poziom.
Nie jest to płyta do końca równa. Druga połowa jednak ciut przymula. Brzmieniowo też niedoskonała, aczkolwiek ta chropawa surowizna nie drażni tak mocno. Ogółem do wybitności tutaj daleko, ale Candlemass trzyma solidny poziom.
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
