Rage - Afterlifelines
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Rage - Afterlifelines
Album dwuplytowy. Poprzednia plyta sprzed 3 lat nawet mi sie spodobala. 3 lata pomiedzy albumami - to dla nich dlugasne wakacje.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Nowy numer promujący nadchodzącą płytę:
https://www.youtube.com/watch?v=p62l__zZEPg
Odpaliłem...i doszedłem do wniosku, że nadal jestem zmęczony tą kapelą, chyba najbardziej wokalami.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
https://www.youtube.com/watch?v=p62l__zZEPg
Odpaliłem...i doszedłem do wniosku, że nadal jestem zmęczony tą kapelą, chyba najbardziej wokalami.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Pozytywnie zaskakuje ta płyta.
Pierwsza część energetyczna, chwytliwa jak cholera przy zachowaniu odpowiedniej dawki ognia. Świetne i ostre wokale Wagnera - to jego głos jest tutaj gwiazdą.
Druga spokojniejsza, trochę symfoniki się wkrada, więcej płynących melodii i delikatniejszych brzmień. Taki Rage środka. Wycieczka na próg i pierwszą dekadę nowego tysiąclecia.
Można by poziom płyty i kondycję zespołu podsumować popularnym porzekadłem - druga młodość, trzecie zęby.
Pierwsza część energetyczna, chwytliwa jak cholera przy zachowaniu odpowiedniej dawki ognia. Świetne i ostre wokale Wagnera - to jego głos jest tutaj gwiazdą.
Druga spokojniejsza, trochę symfoniki się wkrada, więcej płynących melodii i delikatniejszych brzmień. Taki Rage środka. Wycieczka na próg i pierwszą dekadę nowego tysiąclecia.
Można by poziom płyty i kondycję zespołu podsumować popularnym porzekadłem - druga młodość, trzecie zęby.

