Rage - A New World Rising
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Rage - A New World Rising
"A New World Rising" czyli nowy studyjny album grupy Rage ukazał się 26-go września
Zbiór recenzji:
https://stefmetalpolska.blogspot.com/20 ... werOFmetal
Oraz jeden z singli - "Freedom"
_________________
lista Hard'n'heavy Music Chart - zagłosuj na faworytów
Zbiór recenzji:
https://stefmetalpolska.blogspot.com/20 ... werOFmetal
Oraz jeden z singli - "Freedom"
_________________
lista Hard'n'heavy Music Chart - zagłosuj na faworytów
Płyta męczy loudness war i absurdalnie obniżonym strojem gitar. Wokal ginie w miksie, poza tym, umówmy się, Wagner najlepsze lata ma już za sobą. Tutaj piszczy, skrzeczy, a w jego głosie próżno szukać tej głębi, którą posiadał w czasach "XIII" czy "Unity". Na plus można zaliczyć melodie, ale co z tego, kiedy zwalone brzmienie ukrywa ich atuty. Ten "deathmetalowy klimat" to kilka niepotrzebnych growli czy screamów. A zgniłą wisienką na torcie są te wszystkie numetalowe wstawki, w których brakuje tylko, aby jakiś debil w czapce wełnianej naciągniętej na oczy i szerokich spodniach zaczął skandować "dżamp madafaka". A idź pan w cholerę z takim Rage. Niech go sobie Niemcy do piwa na Wacken słuchają.
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Tym razem Rage się nie popisało. Słabo to gra. Niby mocno, niekiedy brutalnie, do przodu, no OK. Naleciałości "nu" czy niski strój nie przeszkadzają mi jeżeli nie gryzą się z całością. Można jednak odnieść wrażenie, że tą nowoczesnością i brutalizmami Wagner chce tutaj przykryć coraz bardziej widoczne własne niedostatki wokalne. Osobiście uważam, że na poprzedniej poradził sobie świetnie. Tutaj jest już dolny pułap przeciętności. Na plus fajny ten spokojniejszy kawałek z akustykami w tle. Wpadli w dołek z którego, mam nadzieję, szybko się wygrzebią.
