Rage - A New World Rising

Wszystko o płytach 2025 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

nissa
Posty: 9
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Rage - A New World Rising

Post autor: nissa »

"A New World Rising" czyli nowy studyjny album grupy Rage ukazał się 26-go września
Zbiór recenzji:
https://stefmetalpolska.blogspot.com/20 ... werOFmetal
Oraz jeden z singli - "Freedom"

_________________
lista Hard'n'heavy Music Chart - zagłosuj na faworytów
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3344
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

Na pewno bedzie sluchana. Obecnie mam faze na Rage - ten z lat 80-tych i 90-tych plus teraz juz przedostatnia.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

Ta teraz niz przedostatnia mnie pozytywnie zaskoczyla, rozjechalem sie z nimi po soundchaserze, jakos nic nie chwytalo zbyt mocno wiec kilku pozniejszych do tej pory nie slyszalem nawet, a tu bardzo fajny album im wyszedl, takze nowa na pewno sie zainteresuje
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
moonfire
Posty: 774
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: moonfire »

Płyta męczy loudness war i absurdalnie obniżonym strojem gitar. Wokal ginie w miksie, poza tym, umówmy się, Wagner najlepsze lata ma już za sobą. Tutaj piszczy, skrzeczy, a w jego głosie próżno szukać tej głębi, którą posiadał w czasach "XIII" czy "Unity". Na plus można zaliczyć melodie, ale co z tego, kiedy zwalone brzmienie ukrywa ich atuty. Ten "deathmetalowy klimat" to kilka niepotrzebnych growli czy screamów. A zgniłą wisienką na torcie są te wszystkie numetalowe wstawki, w których brakuje tylko, aby jakiś debil w czapce wełnianej naciągniętej na oczy i szerokich spodniach zaczął skandować "dżamp madafaka". A idź pan w cholerę z takim Rage. Niech go sobie Niemcy do piwa na Wacken słuchają.
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

a mnie płyta pasuje... nu-metalowe wtrety jakoś za bardzo nie wadzą (bo są symboliczne), growl (jednorazowy) rzeczywiście zbędny, dużo ciężaru ładnie korespondującego z dobrymi melodiami, jedyny minus - niepotrzebnie przesterowane wokale w chyba dwóch kawałkach
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

Tym razem Rage się nie popisało. Słabo to gra. Niby mocno, niekiedy brutalnie, do przodu, no OK. Naleciałości "nu" czy niski strój nie przeszkadzają mi jeżeli nie gryzą się z całością. Można jednak odnieść wrażenie, że tą nowoczesnością i brutalizmami Wagner chce tutaj przykryć coraz bardziej widoczne własne niedostatki wokalne. Osobiście uważam, że na poprzedniej poradził sobie świetnie. Tutaj jest już dolny pułap przeciętności. Na plus fajny ten spokojniejszy kawałek z akustykami w tle. Wpadli w dołek z którego, mam nadzieję, szybko się wygrzebią.
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3344
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

W koncu przesluchalem. Muzycznie mi pasuje, jest bardziej speed i power niz heavy - jakby powrocili do korzeni. Ale wokalnie to ich najgorsza plyta.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Awatar użytkownika
Amaranth
Posty: 392
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Amaranth »

Niby dużo tego Rage w Rage (melodie przede wszystkim) ale straszliwie męczy ta płyta. W połowie dałem sobie spokój.
_________________
One Breath Life Score

Wróć do „Płyty 2025”