Komiksy...

Homer, Sofokles, Szekspir, Cervantes, Joyce, Borges, Tolkien, Gombrowicz, Eco, Sapkowski, Mieville, Vandermeer, Lansdale. Partridge, Ligotti, Baron, Pulver. Czyli ogród literatury! Pielęgnujcie go z należną troską!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Kubeusz
Posty: 574
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kubeusz »

piciu6 pisze:SwordMaster napisał:Kajko i KokoszGeneralnie nie jest źle, mogło być gorzej. Ale i tak jest o niebo lepiej niż ekranizacja Wiedźmina.Zobaczyłem jeden odcinek i wystarczy, siermięga i mordęga, naprawdę można było( chyba) zaryzykować i zrobić w stylu ostatniego Asterixa w przestrzennej animacji, albo nawet pierwszego, płaskiego, ale dynamicznego. Szkoda. To nawet nie ma prawa stać koło Wiedźmina
SwordMaster pisze:Kajko i KokoszGeneralnie nie jest źle, mogło być gorzej. Ale i tak jest o niebo lepiej niż ekranizacja Wiedźmina.
Nie oglądałem, ale chyba nie może być aż tak tragiczne jak Netflixowy Wiedźmin?
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

sonen pisze:
Mam już za sobą, bardzo dobra rzecz, ale nie do końca bym się zgodził z tym, że to komiks. Bardziej po prostu przełożenie książki naukowej na formę komiksu, ale jednak "Sapiens" nie do końca posiada strukturę komiksu. Momentami ciężko mi było przebrnąć przez baaaardzo długie monologi/wykłady, ale muszę przyznać, że lektura "Sapiens" była bardzo satysfakcjonująca i czekam na drugą część.
A w międzyczasie zacząłem czytać prawdziwy klasyk - "Prosto z piekła" ze scenariuszem Alana Moore'a.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4199
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

W końcu udało mi się dorwać mangę "Uzumaki" autorstwa Junjiego Ito. To chyba jego najważniejsza praca w dorobku i zarazem najbardziej obszerna. Japończyk to absolutny mistrz mangowego horroru i w "Uzumakim" udowadnia to na każdym kroku. Kiedyś oglądałem film aktorski będący adaptacją tej mangi i kompletnie się nie sprawdził, wypadał blado na tle innych horrorów z Azji. Natomiast manga jest doskonała. Poziom szaleństwa i masakry Ito podnosi tutaj do rangi sztuki. Historia miasteczka Kurozu, które jest dotknięte klątwą spirali jest po prostu niesamowita. Ito w umiejętny sposób dawkuje napięcie i powoli wprowadza czytelnika w swój szalony świat, w którym niemal każdy mieszkaniec miasteczka ma obłęd w oczach. "Uzumaki" to manga, w której doskonale sprawdza się zasada "oczekuj nieoczekiwanego". Całość zamyka się w ponad 600 stronach i chociaż przez 90% historii poziom jest naprawdę wysoki, a Ito stara się ciągle szokować czytelnika, to pod koniec napięcie spada, a i scenariuszowo miałem wrażenie, że jest jakby słabiej. Tak jakby Ito sam zdał sobie sprawę, że trochę się zapędził i trzeba w końcu zacząć dobijać do brzegu. Ogólnie daję 9/10.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Komiksy...

Post autor: Est »

Egmont nie tak dawno uraczył nas pierwszym zbiorczym albumem serii "Murena" - w skład wchodzą pierwsze cztery albumy. I fajnie, że to w końcu zrobili, bo od dawna chciałem się za tę serię zabrać, ale dostepność poszczególnych albumów była niska, albo wręcz żadna. A jak się okazało to jeden z najlepszych komiksów, jakie w ostatnim czasie czytałem (a czytam ich dużo, albo nawet bardzo dużo). To wreszcie historia osadzona w Starożytnym Rzymie, która wciągnęła mnie od pierwszych stron. Historia dotyczy początków Nerona i wszystkich wydarzeń, które wokół tego się działy - spiski, knowania, polityka, walki gladiatorów, zdrady, itp. Ostatnim naprawdę dobrym tytułem osadzonym w Starożynym Rzymie jaki czytałem był "Orły Rzymu" Mariniego, ale to zupełnie inny klimat.
"Murenie" bliżej do serii "Pięć Krain", czy "Pieśni lodu i ognia" (czyli "Gry o tron").

Wróć do „Książka”