Nevermore
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Rozumiem o co chodzi, bo przecież Nevermore to nie Sanctuary - niby była kontynuacja, ale jednak powędrowali w trochę inne rejony. I jednak wydaje mi się też, że na Enemies of Reality i This Godless Endeavor przebili Sanctuary, a i wcześniejsze płyty były świetne. Tak jak pisałem już wcześniej, nowe wcielenie Nevermore to dla mnie tylko ciekawostka i z płyty, i na żywo. Nie czekam z wypiekami na twarzy.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Nie wierzyłem w sens reaktywowania Nevermore z innym wokalistą, ale gość daje radę i ja mam właśnie odwrotnie, niż @Tomek/Nevermore. Daje to możliwość obejrzenia zespołu na żywo (szkoda, że bez Jima) i usłyszenia starych utworów.
Nowy materiał jest mi totalnie obojętny. Jak chcą, to niech nagrywają, pewnie posłucham z ciekawości.
_________________
http://nordicmetalblast.blogspot.com/
Nowy materiał jest mi totalnie obojętny. Jak chcą, to niech nagrywają, pewnie posłucham z ciekawości.
_________________
http://nordicmetalblast.blogspot.com/
Re: Nevermore
Najwazniejsze jest aby dobrze potrafil zaspiewac Emptiness Unobstructed, najlepszy kawalek Nevermore
Re: Nevermore
Tylko czy zaśpiewa to z tą ohydą w przekazie jak Warrel ? Nie słyszałem pół sekundy nowego gościa.
Re: Nevermore
Tez nie slyszalem ale to bedzie jego test
Re: Nevermore
Tu nie zaspiewal ale ogolnie nie ma tragedii
