Witchking

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

adalbert
Posty: 211
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: adalbert »

Słucham od paru dni już. Muszę powiedzieć, że Witkchking gra naprawdę ciekawą muzykę- Stormwarrior, Majesty, Metallium i inni przedstawiciele niemieckiego wtórnego szajsu powinni się od nich uczyć. Polecam drugi kawałek na płycie Greed & Fear- ten utwór rozwalił mnie na strzępy- niesamowita moc i klimat- świetny refren. Na uwagę zasługuje właściwie każdy kawałek, ale wyróżnię jeszcze M impact za ciekawą strukturę i Doomsday - świetny, chwytający za serce finał. Utwory bardzo skondensowane, trzeba się w nie wsłuchiwać i rozgryzać na części pierwsze...
Nie rozumiem tylko czemu ten wątek stoi i nie napisał nikt jeszcze recenzji płyty (ktoś się już deklarował)
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

adalbert pisze:Nie rozumiem tylko czemu ten wątek stoi i nie napisał nikt jeszcze recenzji płyty (ktoś się już deklarował)
możesz być pierwszy
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

adalbert pisze:Słucham od paru dni już. Muszę powiedzieć, że Witkchking gra naprawdę ciekawą muzykę- Stormwarrior, Majesty, Metallium i inni przedstawiciele niemieckiego wtórnego szajsu powinni się od nich uczyć. Polecam drugi kawałek na płycie Greed & Fear- ten utwór rozwalił mnie na strzępy- niesamowita moc i klimat- świetny refren. Na uwagę zasługuje właściwie każdy kawałek, ale wyróżnię jeszcze M impact za ciekawą strukturę i Doomsday - świetny, chwytający za serce finał. Utwory bardzo skondensowane, trzeba się w nie wsłuchiwać i rozgryzać na części pierwsze...Nie rozumiem tylko czemu ten wątek stoi i nie napisał nikt jeszcze recenzji płyty (ktoś się już deklarował)
Spoko. Recka będzie. Na dniach. Nie na tych, to innych.
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Nie ma lekko. Jeśli nie ma się czasu, lepiej w ogóle nie sięgać po 'Hand Of Justice'. Każdy utwór należy przetrawić z osobna. Tylko wtedy osiągnie się pozytywny efekt. W przeciwnym razie pozostanie kręcenie nosem.
Zanadto pokręcone partie wokalne Tomasza Twardowskiego potęgują i tak już nie małe wrażenie chaosu.
z tym się zgadzam... i zamierzam ten "chaos" ogarnąć...
adalbert
Posty: 211
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: adalbert »

Fajna recka, to co najważniejsze jest uchwycone, ale co to znaczy> "To i owo sterczy, jeśli ma sterczeć, prężniej, i sztywnieje, jeśli ma zesztywnieć, ochoczo. To drugie u samic."
Co sztywnieje u samic?
Ale: każdy utwór należy przetrawić, ale całość jest bardzo sensownie zbudowana- za wzorcowe należy uznać wprowadzenie: intro, stonowane Magic Number i szaleństwo i moim zdaniem jednak przebojowość w Greed and Fear.
Wspaniały jest też finał.
Trochę nie rozumiem argumentów "wiem że to jest dobre, ale jeszcze do tego nie doszedłem"
NIe trzeba zaprawdę głębszych studiów by poczuć moc M-impact, czy ciężar i Choice of Masters.
I szkoda ze ten wątek leży
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

adalbert pisze:Fajna recka, to co najważniejsze jest uchwycone, ale co to znaczy> "To i owo sterczy, jeśli ma sterczeć, prężniej, i sztywnieje, jeśli ma zesztywnieć, ochoczo. To drugie u samic."Co sztywnieje u samic?
Sutki - gdy jest zimno lub gdy samica jest podniecona, na przykład.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Amerykanńskie podziemie ma swoja odpowiedź w postaci Dark Empire Moliti'ego na Biomechanical, my zaś mamy Witchking, które wyraźnie zmierza w tą samą stronę. :killer:
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

cud , miód, malina :kill:
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Nie wiem czy tylko ja mam takie odczucie, ale podchodzi pod Nevermore niekiedy

Wróć do „Zespoły”