IRON MAIDEN

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

<r><QUOTE author="LordAlvar"><s>
LordAlvar pisze:</s>Alez skadBywaly przeciez gorsze znacznie utwory... Different World prezny chociaz nijak pasuje do calosci plyty<e>
</e></QUOTE>

Niestety ale ten utwór to takie gówno, że szkoda gadać, wioska jak cholera.</r>
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

<t>Możliwe....teraz zajarzyłem, że mogłem źle zinterpretować Twoją wypowiedź<br/>
Co do rzekomej nudy i rozwlekłości kawałków z "The X Factor" - nie zgadzam się. Utwory są ciekawiej skonstruowane niż na "Virtual XI", więcej się w nich dzieje, występuje większa zmienność motywów. Poza tym wszystkie spaja świetny, tajemniczy klimat pozwalający (mnie przynajmniej;)) bez problemów i "ziewania" wysłuchać krążka do końca</t>
oblak
Posty: 1783
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oblak »

<t>The X Factor - smutna ciekawostka<br/>
Virtual XI - wesołkowata ciekawostka.</t>
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

<r><QUOTE author="Last Axeman"><s>
Last Axeman pisze:</s>Chciałbym żeby odstawili na chwilę długaśne, pseudo progresywne kawałki i nagrali spójną, zwartą, powiedzmy 45 minutową płytę z klasycznym heavy metalem, zdominowaną przez 4/5 minutowe utwory zwyczajnie kopiące po dupsku. Do tego pewnie jednak nie dojdzie....<e>
</e></QUOTE>

A mi pasuje owo dłuższe granie.<br/>
Ot choćby taki AMOLAD. Ale ja się nie znam.<br/>
* właśnie leci 'Reincanation of Benjamin Breeg' i to mnie kupuje mimo, że fanem IM nie jestem.<br/>
EDIT: 'For The Greater Good' potwierdza, że takie granie w wykoanniu IM bardzo mi leży.</r>
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

<t>Wczoraj załączyłem po długiej przerwie Siódmego Syna. Ogólnie dobry album, jakieś 8/10 u mnie ma, ale niesamowicie mnie wkurwia pierwszy "Moonchild". Jakoś odstaje poziomem od reszty kompozycji, ten riff w refrenie po kilku powtórzeniach brzmi po prostu śmiesznie, irytuje mnie ponadto sama melodia refrenu - w kółko to samo, nudne i nijakie. W ogóle zauważyłem, że na płytach IM dość często zdarza się, że pierwszy kawałek w ogóle mi nie leży - tak samo na DoD, BNW, TNOB (Invaders nie jest jakiś szczególnie słaby, ale obok Gangland mój antytop tej płyty).</t>
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

<r><QUOTE author="Ivanhoe"><s>
Ivanhoe pisze:</s>W ogóle zauważyłem, że na płytach IM dość często zdarza się, że pierwszy kawałek w ogóle mi nie leży - tak samo na DoD, BNW, TNOB (Invaders nie jest jakiś szczególnie słaby, ale obok Gangland mój antytop tej płyty).<e>
</e></QUOTE>

+ pierwyj z AMOLAD.</r>
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

<r><QUOTE author="Ivanhoe"><s>
Ivanhoe pisze:</s>Wczoraj załączyłem po długiej przerwie Siódmego Syna. Ogólnie dobry album, jakieś 8/10 u mnie ma, ale niesamowicie mnie wkurwia pierwszy "Moonchild". Jakoś odstaje poziomem od reszty kompozycji, ten riff w refrenie po kilku powtórzeniach brzmi po prostu śmiesznie, irytuje mnie ponadto sama melodia refrenu - w kółko to samo, nudne i nijakie. W ogóle zauważyłem, że na płytach IM dość często zdarza się, że pierwszy kawałek w ogóle mi nie leży - tak samo na DoD, BNW, TNOB (Invaders nie jest jakiś szczególnie słaby, ale obok Gangland mój antytop tej płyty).<e>
</e></QUOTE>

Lol, Moonchild - genialny 10/10</r>
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

<r><QUOTE author="Meltorm"><s>
Meltorm pisze:</s>Ivanhoe napisał:Wczoraj załączyłem po długiej przerwie Siódmego Syna. Ogólnie dobry album, jakieś 8/10 u mnie ma, ale niesamowicie mnie wkurwia pierwszy "Moonchild". Jakoś odstaje poziomem od reszty kompozycji, ten riff w refrenie po kilku powtórzeniach brzmi po prostu śmiesznie, irytuje mnie ponadto sama melodia refrenu - w kółko to samo, nudne i nijakie. W ogóle zauważyłem, że na płytach IM dość często zdarza się, że pierwszy kawałek w ogóle mi nie leży - tak samo na DoD, BNW, TNOB (Invaders nie jest jakiś szczególnie słaby, ale obok Gangland mój antytop tej płyty).Lol, Moonchild - genialny 10/10<e>
</e></QUOTE>

<QUOTE author="Ivanhoe"><s>
Ivanhoe pisze:</s>Wczoraj załączyłem po długiej przerwie Siódmego Syna. Ogólnie dobry album, jakieś 8/10 u mnie ma, ale niesamowicie mnie wkurwia pierwszy "Moonchild". Jakoś odstaje poziomem od reszty kompozycji, ten riff w refrenie po kilku powtórzeniach brzmi po prostu śmiesznie, irytuje mnie ponadto sama melodia refrenu - w kółko to samo, nudne i nijakie. W ogóle zauważyłem, że na płytach IM dość często zdarza się, że pierwszy kawałek w ogóle mi nie leży - tak samo na DoD, BNW, TNOB (Invaders nie jest jakiś szczególnie słaby, ale obok Gangland mój antytop tej płyty).<e>
</e></QUOTE>

_________________<br/>
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black<br/>
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.</r>
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

<t>Może nie genialny ale co najmniej zajebisty</t>
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

<t>Zajebisty<br/>
Co do dłuższych utworów - ostatnio tylko takie Maidenom wychodzą (choć nie wszystkie) natomiast te krótsze, prostsze, bardziej zwarte brzmią jakby były nagrywane na siłę, żeby zapchać krążek 60/70 minutami muzyki, gdy nie starcza już długich kawałków albo by na siłę jeszcze album zróżnicować. Taka sytuacja trwa już od kilku płyt i o ile na "Brave New World" wszystko było cacy to potem różnie to wyglądało. Ostatnie albumy mimo, że dobre (momentami nawet zajebiste) to jednak pozbawione są energii, czysto metalowej mocy, która charakteryzowała stare krążki. Dlatego chciałbym żeby chociaż na chwilę odpuścili sobie pseudoprogresywne zapędy i skupili się na mocniejszym doładowaniu. Ostatnie albumy Saxon pokazują znakomicie, że metalowe dziadki potrafią jeszcze przyłożyć</t>

Wróć do „Zespoły”