Sacred Steel - Carnage Victory [2009]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

W tej doomowej kapeli brzmi bardzo fajnie, ale w SS nie pasił mi zanadto.
Zresztą słyszałem chyba tylko jeden album.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Atreju pisze:A to właśnie wokal w znacznej mierze stanowi o sile Sacred Steel.Jest charakterystyczny, niepowtarzalny, unikatowy, a do tego pełen pasji, wojowniczej zadziorności, nonszalancji i heteroseksualizmu.
A to na pewno - zgadzam się. Oryginalności mu odmówić nie można. Jest jednak też bardzo...kontrowersyjny
Neckbreaker
Posty: 166
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Neckbreaker »

Nowa płyta to świetna wiadomość, Sacred Steel jest w pytę!
A to gadanie o tej hetero i homoseksualności muzyki jest śmiechu warte, dorośnijcie panowie.
_________________
Sign Of The Hammer is my guide!!
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Last Axeman pisze:Atreju napisał:A to właśnie wokal w znacznej mierze stanowi o sile Sacred Steel.Jest charakterystyczny, niepowtarzalny, unikatowy, a do tego pełen pasji, wojowniczej zadziorności, nonszalancji i heteroseksualizmu.A to na pewno - zgadzam się. Oryginalności mu odmówić nie można. Jest jednak też bardzo...kontrowersyjny
Atreju pisze:A to właśnie wokal w znacznej mierze stanowi o sile Sacred Steel.Jest charakterystyczny, niepowtarzalny, unikatowy, a do tego pełen pasji, wojowniczej zadziorności, nonszalancji i heteroseksualizmu.
Wielu za kontrowersyjne uważa wokale Kinga Diamonda, Kiske, Sheltona i wielu innych. To chyba kwestia pewnej wrażliwości, poczucia szczególnej estetyki itp.
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

Kirk pisze:W tej doomowej kapeli brzmi bardzo fajnie, ale w SS nie pasił mi zanadto.Zresztą słyszałem chyba tylko jeden album.
ktory?
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Ostatni.
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Ha, chyba jednak przekonałem do SS kogoś z pm.z sądząc po wysłanym requescie na majspejsie
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Kirk pisze:Ostatni.
no to blad.
poszukaj bloodlust, slaughter prophecy albo iron blessings.
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Czyli trzech najlepszych dokładnie w takiej kolejności! No może "Iron blessings" przed "Slaughter...".
"Wargods Of Metal" jeszcze się łapie do czołówki za numer tytułowy i żelazowe legiony. Reszta tylko bardzo dobra!
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Neckbreaker pisze:Nowa płyta to świetna wiadomość, Sacred Steel jest w pytę!A to gadanie o tej hetero i homoseksualności muzyki jest śmiechu warte, dorośnijcie panowie.
Nareszcie jakaś wypowiedź, z którą zgadzam się w całości.

Wróć do „Płyty”