Powalony nie zostałem...

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Last Axeman pisze:w końcu się za nią wezmę
Się wziąłeś
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

W końcu i ja wziąłem się za ten album.
Muszę przyznać, że muzycznie kawał dobrej roboty i naprawdę udana odpowiedź Sepultury na Cavalera Conspiracy. Martwi trochę niezbyt kreatywny wokal oraz ilość utworów, choć na chwilę obecną usunąłbym jedynie część końcową począwszy od "Ludwig Van".
Po pierwszym odsłuchu solidna 7, może nawet 7,5/10.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Kirk pisze:Last Axeman napisał:w końcu się za nią wezmęSię wziąłeś
Last Axeman pisze:w końcu się za nią wezmę
jeszcze nie
radol
Posty: 16
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: radol »

Kawałki średnio mi się podobają po przesłuchaniu kilka razy...
_________________
Odwiedźcie oficjalne forum fan klubu Rotting Christ
https://rottingchristfanklub.fora.pl/
www.mysticalperfectum.yoyo.pl
http://metal.najlepsze.net/?we=dupa
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

ten album utwierdzil mnie w przekonaniu, ze Sepultura - jak dla mnie - nie ma nic ciekawego do zaproponowania.. po "ChaosAD" ten zespol pzestal mnie interesowac.. licze ze S jeszcze mnie zadziwi, pozytywnie...
skullfucker skullfucker
Posty: 601
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: skullfucker skullfucker »

delete
Awatar użytkownika
Suchar
Posty: 32
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Suchar »

delete i maksymalnie szybkie.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Nowy klip -
We've Lost You
mopek666
Posty: 371
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: mopek666 »

Sepa tylko z Maxem
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Jako, że niemal od zawsze byłem zdania, iż nie ma ludzi niezastąpionych, nigdy nie miałem problemu z odbiorem Sepy po odejściu Maxa. Albumy z Derrickiem na kolana mnie nie rzucają, ale lubię sobie od czasu do czasu do nich wrócić, ponieważ prezentują solidny, a nawet bardzo dobry (Dante XXI) poziom. "A-Lex" mojego podejścia nie zmienia. Wprawdzie póki co podoba mi się mniej niż poprzednik, ale i tak zawiera niezłą w gruncie rzeczy muzę - dobrze brzmiącą, z charakterystycznymi dla późniejszej Sepy riffami poprzetykanymi klimatycznymi, nierzadko etniczno podobnymi, instrumentalnymi wstawkami. Nowy pałker bębni ciekawie, dość kombinacyjnie momentami lecz jak na razie większych różnic między popisami jego i Igora nie dostrzegam. Ogólnie "A-Lex" nie jest niczym specjalnie nowym (a przynajmniej takie sprawia wrażenie) w twórczości tego zespołu, ale też nie można tu mówić o jakimś zjadaniu własnego ogona (niektóre instrumentalne przerywniki jednak potrafią zaskoczyć). Trochę szkoda, że panowie nie zapędzają się częściej w napierdalankowe, thrashowe rejony, co miało miejsce na "Dante XXI".

Wróć do „Płyty”