KISS
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
SwordMaster pisze:Oenologist napisał:Najlepsze imprezy i tak są przy Italo Disco, Eurodance, latino klimatach.Żebyś wiedział!A w temacie Kiss - to nosiłem kiedyś taką odznakę - blachę się chyba mówiło - z Simmonsem i jego wywalonym jęzorem. Było to o wiele wcześniej zanim cokolwiek posłuchałemDla mojej cioci był to objaw satanizmu i strasznie się o mnie rodzina martwiłaA z Kiss w nazwie to wolę Kissin' Dynamite.
Ja zanim posłuchałem ,to miałem zestaw zdjęć z róźnych muzycznych gazet ,włącznie z Bravo , wszystkie biało-czarne , to była magia , w fotoplastikonie w Poznaniu się kupowało ,to było waźniejsze od zbierania puszek po piwie.Oenologist pisze:Najlepsze imprezy i tak są przy Italo Disco, Eurodance, latino klimatach.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Tak samo.Meltorm pisze:A ja Kiss uwielbiam.
Ten zespół to już Legenda. Zresztą solowe projekty członków zespołu (poza Paulem) pokazały, że jednak powinni występować tylko jako KISS
Paul nagrał fajny przebojowy krążek, ale reszta to straszna nędza.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
SwordMaster pisze:Oenologist napisał:Najlepsze imprezy i tak są przy Italo Disco, Eurodance, latino klimatach.Żebyś wiedział!A w temacie Kiss - to nosiłem kiedyś taką odznakę - blachę się chyba mówiło - z Simmonsem i jego wywalonym jęzorem. Było to o wiele wcześniej zanim cokolwiek posłuchałemDla mojej cioci był to objaw satanizmu i strasznie się o mnie rodzina martwiłaA z Kiss w nazwie to wolę Kissin' Dynamite.
Kiss i satanizm?Oenologist pisze:Najlepsze imprezy i tak są przy Italo Disco, Eurodance, latino klimatach.
Nie wiem, co byłoby dla Twojej cioci gorsze, czy domniewywany satanizm, czy fakt, iż "satanista" Simmons naprawdę nazywa się Chaim Witz i jest wyznania mojżeszowego?
Co do solowych płyt, to nie znam dobrze, ale z tych starych podobała mi się jeszcze solówka Frehleya. Słuchałem solo Simmonsa Asshole i nie za bardzo mi się podobało, a cover Prodigy to już porażka na amen. Ostatni album Kissów - Psycho Circus jest bardzo dobry, i mam nadzieję, że przeskoczą go. Stanley zapowiada, ze ma byc w klimatach płyt z lat siedemdziesiątych. Oby ta sztuka się udała, choć bez Frehleya i Crissa może być ciężko...
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE
-
skullfucker skullfucker
- Posty: 601
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
A wierzysz, że kiedykolwiek się ukaże? Ja mam poważne wątpliwościCorpseone pisze:Ostatni album Kissów - Psycho Circus jest bardzo dobry, i mam nadzieję, że przeskoczą go. Stanley zapowiada, ze ma byc w klimatach płyt z lat siedemdziesiątych. Oby ta sztuka się udała, choć bez Frehleya i Crissa może być ciężko...
Stanley zapowiada go już od ponad 10 lat. Tak samo już od ok. 10 lat grają pożegnalną trasę koncertową
Po wyjściu Chinese Democracy zacząłem chyba wierzyć w takie długotrwałe zapowiedzi:] Może i Frehley, a tym bardziej Criss nie mieli dużego wpływu na repertuar Buziaka, ale nagrywali klasyczne albumy, do których odwoływanie się zapowiada Paul Stanley, a tak to liczę na pewne połączenie Kiss 70, Kiss 80 i może jakieś nowoczesne klimaty. Zapewne też pojawi się jakaś ckliwa balladka typu We Are One czy God Gave Rock'n'Roll To You.
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE

