KISS

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

A ja Kiss uwielbiam.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

SwordMaster pisze:Oenologist napisał:Najlepsze imprezy i tak są przy Italo Disco, Eurodance, latino klimatach.Żebyś wiedział!A w temacie Kiss - to nosiłem kiedyś taką odznakę - blachę się chyba mówiło - z Simmonsem i jego wywalonym jęzorem. Było to o wiele wcześniej zanim cokolwiek posłuchałemDla mojej cioci był to objaw satanizmu i strasznie się o mnie rodzina martwiłaA z Kiss w nazwie to wolę Kissin' Dynamite.
Oenologist pisze:Najlepsze imprezy i tak są przy Italo Disco, Eurodance, latino klimatach.
Ja zanim posłuchałem ,to miałem zestaw zdjęć z róźnych muzycznych gazet ,włącznie z Bravo , wszystkie biało-czarne , to była magia , w fotoplastikonie w Poznaniu się kupowało ,to było waźniejsze od zbierania puszek po piwie.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8814
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Meltorm pisze:A ja Kiss uwielbiam.
Tak samo.
Ten zespół to już Legenda. Zresztą solowe projekty członków zespołu (poza Paulem) pokazały, że jednak powinni występować tylko jako KISS
Paul nagrał fajny przebojowy krążek, ale reszta to straszna nędza.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
adriann88
Posty: 124
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: adriann88 »

mi jakoś Kiss nigdy nie podchodził... poza 4 kawałkami .... Forever i Beth są to jedne z najlepszych ballad jakie słysząłem
Corpseone
Posty: 413
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Corpseone »

SwordMaster pisze:Oenologist napisał:Najlepsze imprezy i tak są przy Italo Disco, Eurodance, latino klimatach.Żebyś wiedział!A w temacie Kiss - to nosiłem kiedyś taką odznakę - blachę się chyba mówiło - z Simmonsem i jego wywalonym jęzorem. Było to o wiele wcześniej zanim cokolwiek posłuchałemDla mojej cioci był to objaw satanizmu i strasznie się o mnie rodzina martwiłaA z Kiss w nazwie to wolę Kissin' Dynamite.
Oenologist pisze:Najlepsze imprezy i tak są przy Italo Disco, Eurodance, latino klimatach.
Kiss i satanizm?
Nie wiem, co byłoby dla Twojej cioci gorsze, czy domniewywany satanizm, czy fakt, iż "satanista" Simmons naprawdę nazywa się Chaim Witz i jest wyznania mojżeszowego?
Co do solowych płyt, to nie znam dobrze, ale z tych starych podobała mi się jeszcze solówka Frehleya. Słuchałem solo Simmonsa Asshole i nie za bardzo mi się podobało, a cover Prodigy to już porażka na amen. Ostatni album Kissów - Psycho Circus jest bardzo dobry, i mam nadzieję, że przeskoczą go. Stanley zapowiada, ze ma byc w klimatach płyt z lat siedemdziesiątych. Oby ta sztuka się udała, choć bez Frehleya i Crissa może być ciężko...
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE
skullfucker skullfucker
Posty: 601
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: skullfucker skullfucker »

Corpseone pisze:i jest wyznania mojżeszowego?
jak każdy prawdziwy amerykanin i kielczanin
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Judeo masońska ojczyzno moja...
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

choć bez Frehleya i Crissa może być ciężko..
ich brak nie będzie miał wpływu na spółkę autorską , bo nigdy większego nie miał , Kulick jeszce troche mieszał, a co moźe Tommy , to się zobaczy .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Corpseone pisze:Ostatni album Kissów - Psycho Circus jest bardzo dobry, i mam nadzieję, że przeskoczą go. Stanley zapowiada, ze ma byc w klimatach płyt z lat siedemdziesiątych. Oby ta sztuka się udała, choć bez Frehleya i Crissa może być ciężko...
A wierzysz, że kiedykolwiek się ukaże? Ja mam poważne wątpliwości
Stanley zapowiada go już od ponad 10 lat. Tak samo już od ok. 10 lat grają pożegnalną trasę koncertową
Corpseone
Posty: 413
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Corpseone »

Po wyjściu Chinese Democracy zacząłem chyba wierzyć w takie długotrwałe zapowiedzi:] Może i Frehley, a tym bardziej Criss nie mieli dużego wpływu na repertuar Buziaka, ale nagrywali klasyczne albumy, do których odwoływanie się zapowiada Paul Stanley, a tak to liczę na pewne połączenie Kiss 70, Kiss 80 i może jakieś nowoczesne klimaty. Zapewne też pojawi się jakaś ckliwa balladka typu We Are One czy God Gave Rock'n'Roll To You.
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE

Wróć do „Zespoły”