Candlemass
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Bardzo ciekawy wywiad z gitarzystą Candlemass
http://muzyka.onet.pl/10175,1550497,wywiady.html
Można wyczytać m.in kulisy rozstania z Messiah Marcolinem. Po tym co wyczytałem, nie dziwię się, że pożegnali się z nim, ale to nie zmienia faktu, że ma świetny głos, doskonale pasujący do stylu Candlemass. Lowe też jest świetny, ale jest na tyle charakterystyczny, że pojawiają się z miejsca skojarzenia z jego macierzystą kapelą. A nowy album po pierwszym przesłuchaniu wydaje mi się najgorszy z ostatnich trzech LP, co nie znaczy, że jest źle.
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE
http://muzyka.onet.pl/10175,1550497,wywiady.html
Można wyczytać m.in kulisy rozstania z Messiah Marcolinem. Po tym co wyczytałem, nie dziwię się, że pożegnali się z nim, ale to nie zmienia faktu, że ma świetny głos, doskonale pasujący do stylu Candlemass. Lowe też jest świetny, ale jest na tyle charakterystyczny, że pojawiają się z miejsca skojarzenia z jego macierzystą kapelą. A nowy album po pierwszym przesłuchaniu wydaje mi się najgorszy z ostatnich trzech LP, co nie znaczy, że jest źle.
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Stormshield
- Posty: 89
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Tyle, że ona jest dużo słabsza od poprzedniej.Atreju pisze:Zrobiłem pierwszy obrót i płyta wydaje się być lepsza od poprzedniej.
_________________
http://thrashmetal.mojeforum.net/
-
skullfucker skullfucker
- Posty: 601
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Jest dobrze...ośmielę się nawet stwierdzić, że bardzo dobrze choć nieco słabiej niż na "King of the Grey Islands". Po prostu kolejny udany materiał w historii legendy epickiego doom metalu. Nie powala, ale trzyma wysoki poziom. Robert również dupy nie daje. Całość oczywiście brzmi zawodowo. Jedynie otwieracz mnie nie przekonuje, a zwiewny refren "Dead Angel" irytuje. Do szybkich kawałków w wykonaniu Candlemass nic nie mam. Dla przykładu, dołączony jako bonus, a znany już z EPki "Lucifer Rising" kawałek..."Lucifer Rising" prezentuje się bardzo udanie, znacznie lepiej od "If I Ever Die".
