Perypetie codzienne
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
-
Władca Much
- Posty: 766
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
A to w sumie dobrze xD
A te fakultety to czy ja wiem czy ciekawe
...z fizyki i matmy były same ćwiczenia ...zdychało się po 2-3 godzinach... a co mówić po 10 ;o
...i tak z mojego punku widzenia najlepsze w kierunku zamawianym jest to, że jak wywalają z uczelni to nie każą oddawać kasy ...za zwykłe stypendium (socjalne, naukowe itd.) kasę trzeba oddać
_________________
Dr Retardo.
Nie jestem True. Piorę majtki.
A te fakultety to czy ja wiem czy ciekawe
...z fizyki i matmy były same ćwiczenia ...zdychało się po 2-3 godzinach... a co mówić po 10 ;o
...i tak z mojego punku widzenia najlepsze w kierunku zamawianym jest to, że jak wywalają z uczelni to nie każą oddawać kasy ...za zwykłe stypendium (socjalne, naukowe itd.) kasę trzeba oddać
_________________
Dr Retardo.
Nie jestem True. Piorę majtki.
Satyr pisze:oblak napisał:Nigdy mi fizyka nie podchodziła, ale być może to wina nauczycieli i na studiach ją zrozumię.Nie rozumię.
W pierwszej klasie gimnazjum fizyka była bardzo prosta, miałem same piątki, ale później mi odpierdoliło i przestałem się uczyć... Moja nauczycielka z fizyki w liceum odpierdalała swoją robotę byle jak i przede wszystkim wymagała zamiast uczyć, więc orłami w tym przedmiocie w liceum były głównie te osoby, które brały korepetycje. A na studiach zaczynają chyba uczyć od podstaw. Jeśli trafi się jakiś świetny Profesor z powołaniem to na pewno dam sobie radę.oblak pisze:Nigdy mi fizyka nie podchodziła, ale być może to wina nauczycieli i na studiach ją zrozumię.
oblak pisze:Satyr napisał:oblak napisał:Nigdy mi fizyka nie podchodziła, ale być może to wina nauczycieli i na studiach ją zrozumię.Nie rozumię.W pierwszej klasie gimnazjum fizyka była bardzo prosta, miałem same piątki, ale później mi odpierdoliło i przestałem się uczyć... Moja nauczycielka z fizyki w liceum odpierdalała swoją robotę byle jak i przede wszystkim wymagała zamiast uczyć, więc orłami w tym przedmiocie w liceum były głównie te osoby, które brały korepetycje. A na studiach zaczynają chyba uczyć od podstaw. Jeśli trafi się jakiś świetny Profesor z powołaniem to na pewno dam sobie radę.
Satyr pisze:oblak napisał:Nigdy mi fizyka nie podchodziła, ale być może to wina nauczycieli i na studiach ją zrozumię.Nie rozumię.
rozumiem .oblak pisze:Nigdy mi fizyka nie podchodziła, ale być może to wina nauczycieli i na studiach ją zrozumię.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
" powiedz im , jak ja kurwa nienawidzę tego całego forum pałer of coś tam .Nienawidzę ." Powiedziało moje szczęscie za moimi plecami kiedy odpaliłem kompa .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
