Behemoth - Evangelion [2009]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Corpseone pisze:No, postarali się chłopaki. Cieszy to, że nowa dziewczyna Nergala nie wpłynęła na zmianę stylu na pop
Pewnie dlatego, że zaczął z nią kręcić w momencie, gdy album był już skończony
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

no
zatem będę czekał na kolejny z niecierpliwością
evildead
Posty: 322
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: evildead »

nosferatu pisze:dobra plytka, widac ze sezon na leszczy ktorym sie podobala poprzednia plyta sie skonczyl, no i bardzo fajnie, +1,7 do zajebistosci dzieki temu
LOL, przecież to w dalszym ciągu wypolerowane granie dla tego samego targetu który 10 lat temu szalałby za Dimmu Borgir :>
właśnie leci Ov Fire And Void - chyba się Nergal przed nagrywaniem wokali za dużo nasłuchał Caesar's Palace
_________________
Intensive silence, all in blood red
A spawn of hell I am the evil dead
czarny
Posty: 86
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: czarny »

bardzo dobra plyta
mialem wyrzuty ze zassalem to z netu, ale nie wytrzymalem napiecia przed premiera
w kazdym razie juz z dysku wywalilem i czekam na premiere
a jak jest po paru osluchaniach? Rewelacyjnie
Behemoth poszedl w kierunku klimatu, a do Nergala nareszcie dotarlo, ze ekstremalny przekaz mozna osiagnac nie tylko poprzez przekraczania kolejnych barier szybkosci
jest jak w tytule - Nergal ewangelizuje, niesie slowo
stad plyta jest bardzo roznorodna, klimatyczna i nieco bardziej black metalowa
oczywiscie nadal jest pelna killerow, ale takiego numery prosto walacego w morde jak conquer all nie dostrzeglem. Nie o to jednak tym razem chodzi, i zajebiscie! Jest masa klimatu, roznych dziwnych dzwieków itd no i oczywscie wszystko to czym dotychczas raczyl nas behemoth.
Bardzo interesujaca plyta. Za kazdym podejsciem zwracalem uwage na cos nowego i interesujacego.
Nie mogę sie doczekac premiery
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Czasem mocno rozbieżne te wasze opinie na temat charakteru i stylistyki nowego Behemoth'a
czarny
Posty: 86
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: czarny »

Last Axeman pisze:Czasem mocno rozbieżne te wasze opinie na temat charakteru i stylistyki nowego Behemoth'a
spokojnie - gto dopiero pierwsze przesluchania
od pierwszych rytmów slychać, ze to stary dobry behemoth
ale w nieco innym wydaniu - z naciskiem na klimat i kreatywnosc. Ja takie apokaliptyczne klimaty uwielbiam i cieszy mnie, ze kierunek ktory wskazali na poprzedniej plycie (numer z Warrelem) rozwineli pozostawiajac nadal sporo miejsca na ta charakterystyczna dla nich rytmike karabinu maszynowego walacego z sila panzerfausta . Bo pomimo wszechobecnego na plycie klimatu graja w wiekszosci momentow ... jeszcze szybciej niz na The Apostasy
tak jak pisalem - jestem po pierwszych przesluchaniach wiec wstrzymam sie z dalsza ocena i poczekam na premiere zeby plytke zakupic i posluchac w lepszej jakosci niz mp3
oblak
Posty: 1783
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oblak »

Mam dwie uwagi:
1. niezły groove
2. Evangelist nie odrzuca w przeciwieństwie do The Apostasy
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

oblak pisze:Mam dwie uwagi:1. niezły groove2. Evangelist nie odrzuca w przeciwieństwie do The Apostasy
To w końcu Behemoth pochłania czy wyzwala energię?
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
oblak
Posty: 1783
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oblak »

Sebol pisze:oblak napisał:Mam dwie uwagi:1. niezły groove2. Evangelist nie odrzuca w przeciwieństwie do The ApostasyTo w końcu Behemoth pochłania czy wyzwala energię?
oblak pisze:Mam dwie uwagi:1. niezły groove2. Evangelist nie odrzuca w przeciwieństwie do The Apostasy
Akurat ten album Behemoth "wyzwala". Świadomie słyszałem tylko raz, ale brat ciągle się tym zachwyca, więc za każdym razem łapię kilka dźwięków. To buja.
Słońce, mój wróg, wstaje rankiem chwalić Boga...
czarny
Posty: 86
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: czarny »

dodam jeszcze tyle, ze to co zrobili z brzmieniem na tym albumie to absolutnie absolutna doskonalosc
a i przy okazji tego albumi moga zastapic dimmu borgir na czarnym tronie

Wróć do „Płyty”